10 tanich produktów, które zatroszczą się o Twoją skórę zimą.

Zrobiło się bardzo mroźnie, za oknem maluje się przepiękna szadź pokrywająca lasy. W takie dni należałoby pamiętać, że pielęgnacja naszej skóry jest bardziej wymagająca, potrzebuje więcej nawilżenia i ciepła. Dzisiaj przygotowałam dla Was zestaw tanich i łatwo dostępnych produktów, które powinny się znaleźć w zimowej kosmetyczce i nie tylko :). Zapraszam do dalszej lektury.

1. Alterra Olejek do masażu migdały i papaja. (17,99zł). O olejku pisałam  w poście dotyczącym pielęgnacji dłoni [klik]. Ma świetny skład, dobrze się wchłania i pozostawia długo nawilżoną skórę. Idealnie nadaje się do rozgrzewających masaży, np.rąk, które uprzednio wystawione były na mroźne powietrze.
2. Wellness&Beauty Peeling z olejkiem migdałowym i masłem shea (12,99zł). Jestem nim totalnie oczarowana! Nie spodziewałam się, że to będzie taki hicior, o tym peelingu na pewno będzie osobny wpis :). Pamiętajmy, że w zimie nasza skóra często ulega wysuszeniu, dlatego powinniśmy sięgać po peelingi, które usuną martwy naskórek i dodatkowo wygładzą nasze ciało. Dodatkową i ogromną zaletą tego produktu są zawarte w składzie olejki, które sprawiają, że nasze ciało po kąpieli nie potrzebuje już dodatkowej porcji olejków – skóra zostaje nasmarowana podczas nałożenia peelingu :), (śmieję się, że to wersja dla leniwych!). Ponadto za pomocą tego cuda możemy wykonać relaksacyjny i pobudzający krążenie masaż. SPA w domu? Jak najbardziej możliwe ;).
3. Wellness&Beauty Olejek do kąpieli sezamowy (ok.6zł). Zakupiłam go na promocji, a że nie mam wanny, raczę się tym cudem w inny sposób :). Ze względu na świetny skład, produkt nie tylko nadaje się do kąpieli, ale również jako kosmetyk do ciała jak i włosów. Rossmann zdecydowanie jest prowadierem jeśli chodzi o olejki na mojej półce :).
4. Wellness&Beauty peeling do ciała wanilia i makadamia (ok.4 zł). Kolejny z moich kultowych peelingów do ciała, jego zapach jest zniewalający. Nie wiem czy jest jeszcze dostępny w Rossmannie, zakupiłam go wieki temu i ostatnio odkopałam :). Cudownie peelinguje ciało, a do tego rewelacyjnie pachnie, kąpiel od razu staje się przyjemniejsza.
5. Rokitnikowa pomadka ochronna Sylveco (ok.7 zł). Jak do tej pory najlepsza z pomadek ochronnym jakie miałam. Idealnie nawilża, pielęgnuje, chroni i żadnego mrozu do ust nie dopuści! :). Pierwszy raz w tym sezonie nie zmagam się z suchymi skórkami – to za jej sprawą ;).
6. Farmona Protect ochronny krem do rąk (ok. 8zł). W tym sezonie jeszcze nie dorwałam tego kremu, ale jak go spotkam w Super-Pharmie to od raz wyląduje w koszyku. Używałam go namiętnie zeszłej zimy i pamiętam, że spisał się na medal.
7. Fuss Wohl krem do stóp z łoju jelenia. (6zł). Oprócz tego, że świetnie sprawdza się na piętach, ja używam go również jako zwykłego kremu do rąk. Pozostawia aksamitną warstwę na skórze, która zapewnia nawilżenie i wygładzenie. Lubię takie „treściwe” kremy, w przeciwieństwie do innych jest gęsty, a konsystencja wręcz „zbita”. Do wodnistych nie należy, także w zimie śmiało można po niego sięgać ;).
8. Ciepły szal, czapka i rękawiczki. No właśnie, przyznać się bez bicia kto nie chodzi? ;). Bez tego zestawu nie wyobrażam sobie zimy, zwłaszcza jeśli w powietrzu czuć mroźny wiatr. Jedyny minus jest taki, że ciągle gubię rękawiczki, nie wspomnę, ile zacnych par przepadło jak kamień w wodę. Jedyne jakie się uchowany to te, które mają „wbudowany” sznureczek ;).
9. Flos Lek Winter Care, krem ochronny zimowy (ok. 13zł). W zimie zmieniamy lekkie kremiki do twarzy na te bardziej tłuste, intensywnie nawilżające i chroniące przed mrozem. Moja propozycja to krem z Flos Leku, który przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Tworzy niewidoczną warstwę ochronną na twarzy, zapewniając się ochronę przed wiatrem, wilgocią, mroźnym wiatrem i minusowymi temperaturami.
10. Duuużo miłości :). Tak tak, to ona jest lekarstwem na całe zło i zimno. Pamiętajmy o naszych bliskich, kochających nas osobach. Przytulajmy się jak najczęściej, endorfiny w tak ponure i krótkie dni to największe lekarstwo na wszystkie smutki! 🙂

Coś Wam wpadło w oko z tego zestawu? 🙂 A może któraś z pozycji już u Was gości?

Pozdrawiam,

Ada.

0

You might also like

  • Mam ochotę na nr 7, zwłaszcza, że można go używać też do rąk.

  • Mam pomadkę Sylveco, ale wersję peelingującą 🙂 Jest niezastąpiona na jesienne chłody 😛

  • Brrr… krem z łoju jelenia nie brzmi dla mnie dobrze 🙁 mam inny krem Fuss Wohl, redukujący zrogowacenia skóry i chociaż jestem z niego zadowolona, nie kupię już tej marki ponownie, bo nie podoba mi się wykorzystywanie składników pochodzenia zwierzęcego 🙁

  • Świetny wpis 🙂 kilka propozycji na pewno sobie ściągnę z tej Twojej listy ;).

  • jeszcze jakąś świeczkę mogłabyś dorzucić:D

    • Mogłam, ale nawet nie pomyślałam ;).

  • Krem Farmona mam i polecam na mroźne dni 🙂

  • Nr 9 to mój zimowy ulubieniec! 🙂

  • Posiadam krem do stóp z łoju jelenia i jest bardzo dobry 🙂 Ogólnie kremy tej marki oceniam bardzo wysoko 🙂

    Pozdrawiam i zapraszam :):*