Krem brzozowy z betuliną Sylveco – idealnie nawilży zmarzniętą twarz.

Tej zimy rozpoczęłam poszukiwanie idealnego tłuściocha dla mojej skóry na noc. W tym okresie cera jak zwykle boryka się z wysuszeniem, czy to przez ogrzewanie, czy przez zimny, mroźny wiatr. Kierowałam się przede wszystkim dobrym składem, bo on tu jest najważniejszy. Chciałam, żeby był naturalny i wykazywał szerokie spektrum działania. No i mam! :). Dzisiaj śpieszę do Was, by podzielić się z Wami tą nowinką kosmetyczną.

 

Woda, olej sojowy, olej jojoba, olej z pestek winogron, wosk pszczeli niebielony, betulina, stearynian sodu, kwas cytrynowy – cały skład produktu. Minimalizm, który zaczęłam naprawdę doceniać. Krem nie zawiera konserwantów, co sprawia, że w naturalny sposób odbudowuje warstwę ochronną skóry, odżywia ją i przywraca równowagę. Koi podrażnioną skórę, wzmacnia jej naturalną barierę ochronną. Polecany jest do skóry wrażliwej, przesuszonej, wymagającej regeneracji.

Po ok. 3 tygodniach stosowania kremu widzę znaczną poprawę w nawilżeniu mojej skóry. Poranek zawsze wita mnie piękną, niesamowicie gładką i nawilżoną skórą. To już definitywny koniec z suchymi skórkami, z którymi rozprawił się ten oto bohater i wiem, że tak szybko nie powrócą :).

 

Betulina zawarta w kremie przyspiesza procesy regeneracji, zmniejsza objawy świądu, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia oraz stymuluje komórki skóry do syntezy kolagenu i elastyny. Oleje:  sojowy, z winogron i jojoba doskonale nawilżają oraz natłuszczają suchą i popękaną skórę, odbudowują naturalną warstwę ochronną poprawiając jej jędrność oraz są naturalnymi źródłami witaminy E, będącej antyutleniaczem. Wosk pszczeli sprawia, że naskórek jest wygładzony i nie złuszcza się.

 

Krem idealnie rozsmarowuje się na twarzy, pozostawiając warstwę, która intensywnie „pracuje” na naszej skórze. Koi podrażnienia, zmniejsza zaczerwienienia, natłuszcza i odżywia skórę, odbudowuje jej warstwę hydrolipidową, zabezpiecza skórę przed niekorzystnymi czynnikami takimi jak wiatr, mróz, słońce, suche powietrze, chroni przed utratą wilgoci, zapobiega łuszczeniu się skóry, a stosowany systematycznie poprawia kondycję skóry, wygładza ją i wyrównuje koloryt cery.

Krem jest hypoalergiczny, dlatego też idealnie nadaje się dla skóry wrażliwej, skłonnej do alergii. Nie powoduje żadnych podrażnień, jest bardzo delikatny dla skóry i przede wszystkim nie zapychający. Mimo tego, że konsystencja jest tłusta, jak do tej pory nie zauważyłam, aby krem był komedogenny. Brak jakichkolwiek chemicznych substancji, polepszaczy czy wspomnianych wyżej konserwantów – to się naprawdę ceni.

Krem polecam wszystkim osobom, które mają problem z przesuszoną skórą, zwłaszcza w okresie zimowym. Systematyczne smarowanie twarzy tym kremem na pewno daje oczekiwane rezultaty oraz radość z delikatnej i nawilżonej skóry :).

Jakie kremy stosujecie na noc? 🙂

 

0

You might also like

  • W sam raz na tego typu pogodę!

  • Ciekawe czy u mnie by się sprawdził przy cerze mieszanej <3

    • Myślę, że tak :). Ja też mam cerę mieszaną, suchą na policzkach, tłustą na czole, nosie i brodzie – krzywdy krem mi nie robi ;).

  • właśnie teraz doskwiera mi małe przesuszenie na twarzy 😉

    • W takim razie zachęcam do wypróbowania :).

  • Ten krem to mój zeszłoroczny ulubieniec 🙂

  • Ja mam krem brzozowy z tej firmy, ale on jest z pompką. Naprawdę dobry produkt:) Niebawem spróbuję coś o nim napisać.

    • Lekki krem brzozowy – chodzi tu o brata :). Też go kiedyś miałam, teraz przyszła pora na nagietkowy ;).

  • Miałam i bardzo lubię. 🙂