Najlepsze odkrycia kosmetyczne w 2014 roku :).

Rok 2014 mamy już za sobą – jak dla mnie był mega pozytywny i zaskakujący. Wprowadził wiele fajnych i ciekawych zmian, wywołał niejeden uśmiech na twarzy i dał nowe szanse. Ładnie go pożegnałam i dzisiaj przyszedł czas na podsumowanie mojej pielęgnacji kosmetycznej oraz wytypowanie największych odkryć minionego roku – jesteście ciekawi, jakie hiciory zagościły w mojej kosmetyczce? 🙂 Zapraszam dalej :).

 

 

1. Podkład mineralny z kolorówki – Tak, zdecydowanie największe odkrycie w 2014 i wielki krok w stronę naturalnej pielęgnacji twarzy. Można powiedzieć, że to od niego rozpoczęła się moja przygoda z naturalnymi kosmetykami, wgłębianie się w tematykę składów, ich dokładna analiza i znaczenie. Podkład towarzyszy mi do dnia dzisiejszego, mój zachwyt nie maleje a wręcz rośnie, kosmetyk jest naprawdę strzałem w dziesiątkę. Na początku było wiele wątpliwości, wahania i niedowierzania, a teraz czuje tylko czystą satysfakcję z jego kupna. Poza tym, podkład stał się tak popularny, że kręciłam go nawet dla dwóch koleżanek – obie były zadowolone :). Mega frajda robić własne kosmetyki, polecam każdemu doświadczyć takiego zajęcia ;). Więcej na temat podkładu możecie poczytać Tutaj.

 

 

2. Effaclar duo plus – ile mu zawdzięczam… Pomógł mi wyjść ze „skórnych tarapatów” i jak dla mnie to małe wielkie cudo :). W 2014 roku mogę powiedzieć, że moja skóra przeżywała apogeum rozpaczy – wypryski, rozszerzone, ogromne i czarne zaskórniki oraz obficie przetłuszczająca się skóra. Naprawdę nie wiem dlaczego tak się stało, do tej pory nie miałam do czynienia z tego typu przypadłością. Moje obawy i podejrzenia skierowałam na używanie szczoteczki z Biedronki. Sztuczne włosie, które bardzo inwazyjnie traktowało moją skórę, brak nawilżania, ciągłe przesuszenie – to wszystko doprowadziło do opłakanego stanu mojej cery. Na horyzoncie pojawił się ten oto wynalazek – początkowo nie wierzyłam, że może mi pomóc w tak znacznym stopniu. Po ok. miesiącu stosowania skóra była nie do poznania – piękna, gładka, bez niedoskonałości i widocznych porów. Stan utrzymuje się po dzień dzisiejszy, a ja jestem naprawdę zachwycona wręcz zbawczym działaniem tego specyfiku. Uratował moją skórę, nad którą momentami aż płakałam. Wielki plus i order zasługi dla tego kremu ode mnie! :). Więcej o kremie Tutaj.

 

3. Paletka cieni Makeup Revolution Flawless – Myśląc o tej palecie przypomina mi się moje „pierwsze spotkanie” z tą marką i tym produktem. Znakomita jakość, super pigmentacja i trwałość to cechy, którymi mogłabym określić ten kosmetyk. Jedyny minus jest taki, że zawsze mam problem, które cienie wybrać ( jest ich naprawdę sporo! ), a cierpi na tym mój mężczyzna, który musi znosić moje kapryszenie i dylematy ;). Paletka MUR jest godna polecenia dla Wszystkich dziewczyn, znakomicie nadaje się dla każdej kosmeciary, nawet tej początkującej i rozpoczynającej makijażową przygodę. Więcej o paletce możecie poczytać Tutaj.

 

 

4. Foreo Luna Mini – zdecydowanie był to ogromny hit blogosfery w 2014 roku. Na początku również wzdychałam do tego cudeńka, przyklejając nos do ekranu komputera. Pewnego dnia los uśmiechnął się również do mnie i Luna zawitała w mojej łazience. Dzisiaj jesteśmy nierozłącznymi kumpelami, Luna również przyczyniła się do znacznej poprawy stanu mojej cery. Mogę powiedzieć, że „trzyma ją w ryzach” i jest stróżem czystości jeśli chodzi o twarz. Nie rozstajemy się na krok ;). Więcej informacji o Lunie Tutaj.

 

5. Wellness&Beauty peeling do ciała z olejkami – Na początku wydawał się być typowym, zwykłym peelingiem do ciała – do czasu pierwszego użycia. Rozkochał mnie w sobie totalnie, a to za sprawą tych cudownych olejków, które w świetny sposób potrafią nawilżyć moją skórę po kąpieli. Nie dość, że fajny drapak, to i super nawilżacz. Dla mnie definicja idealnego, domowego SPA, odpręży, zrelaksuje i wygładzi skórę po ciężkim dniu. Więcej o peelingu Tutaj.

 

Dziewczyny, czy któryś z moich ulubieńców jest również i Waszym? :).
Pochwalcie się swoimi odkryciami 2014 roku, też jestem ciekawa! :).

 

You might also like

  • Paleta MR Bardzo mi się podoba 🙂

    • Teraz jeszcze mają wejść nowe – mój portfel oszaleje! 😀

  • Ogromnie zazdroszczę Foreo 🙂 A nad pudrem mineralnym też się zastanawiam, ale nie ze względu na składy bo jeszcze aż tak zaawansowana w kosmetykach nie jestem, żeby ogarniać takie rzeczy 😉 ale po prostu jestem ciekawa jakby się sprawował na mojej mieszanej cerze 🙂

    • Podkład mineralny na pewno bardzo dobrze by się sprawdził, masz same naturalne składniki, naturalne filtry UV, zero zapychaczy – naprawdę polecam! 🙂

  • Chciałabym Lunę, może kiedyś 🙂 A Tobie polecam podkład mineralny z Annabelle Minerals, ja osobiście wolę właśnie jego niż ten z kolorówki, choć ten z kolorówki też daje radę 😉

    • Jak skończę ten z kolorówki to wypróbuję ten z Anabelle – taki już ma plan od dawna 🙂

  • Ja zbieram się do zakupu podkładu mineralnego 🙂 Luna, ahhh robisz ochotę na to cacko 🙂

  • Moim odkryciem też jest podkład mineralny,z tym, że ja wybrałam Annabelle Minerals. Jest genialny! A tą Twoją piękną Luną to mnie kusisz, oj kusisz. Strasznie bardzo!

    • Troszeczkę kuszę, muszę się przyznać :P. Kolejny mineralny podkład u mnie to będzie Anabelle :).

  • Ja czekam tylko na jakąś promocje w Douglasie i zbiorę się do zakupu Luny 🙂

    • Polecam :). W Black Friday było -30% na stronie Foreo ;).

  • Iz.

    Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców. Kiedyś miałam chęć na Effaclar Duo, ale stan mojej cery znacząco się poprawił i nie widziałam potrzeby zakupu 🙂

    • Moja cera poprawiła się właśnie dzięki niemu ;). A co zaczęłaś stosować, ze twoja skóra się poprawiła?

  • Effaclar duo to dla mnie krem wszech czasów ;))!

    • Cieszę się, że ktoś podziela moje zdanie :).

  • nie miałam okazjo używać żadnego z Twoich ulubieńców 🙂 ja w 2014 pokochałam kosmetyki Sylveco 🙂

    • Ja teeeż! Hmmm, teraz się zastanawiam, dlaczego w ogóle o nich nie napisałam :).

  • Effalcar duo też uwielbiam, pomógł mi nie raz uporać się z moją cerą:)

  • Z MUR mam 4 palety i jestem z nich całkiem zadowolona 🙂 Effaclar duo by się czasem przydał.

  • Też mam Lune i zgadzam się z toba w 100%. Zapraszam do mnie 🙂

  • Dla mnie podkładem mineralnym numer jeden jest Annabelle Minerals Natural Fair, odcień natural, w formule matującej. Miałam wcześniej podkład z Lily Lolo, ale moim zdaniem AM współpracuje z moją cerą zdecydowanie lepiej, także mogę polecić! A ten peeling Welness & Beauty zbiera dość pochlebne opinie i mam na niego ochotę 🙂

  • W 2014 roku moim ulubieńcem stał się Effaclar. Fakt, że działa tylko na chwilę, ale jest skuteczny i uratował moja buźkę 🙂

  • Kończę pierwsze opakowanie tego Effaclara i stwierdzam, że to cudowny krem.. żebym niewiem jak chciała stosować co innego, bogatego i stosownego do wieku- po 30. to po wszystkim na brodzie mam sajgon niestety, a ten krem jako jedyny mi na sajgon pomaga.. Tylko czemu jest taki drogi? Pech

  • Kończę pierwsze opakowanie tego Effaclara i stwierdzam, że to cudowny krem.. żebym niewiem jak chciała stosować co innego, bogatego i stosownego do wieku- po 30. to po wszystkim na brodzie mam sajgon niestety, a ten krem jako jedyny mi na sajgon pomaga.. Tylko czemu jest taki drogi? Pech