Korektor Maybelline Instant Anti-Age The Eraser – Warty uwagi?

Korektor w kosmetyczce to ważna rzecz. Coś zatuszuje, zakryje, przyda się na mieście do małej makijażowej poprawki, a czasem i nawet rozświetli. Od dłuższego czasu polowałam na ten jeden jedyny, wychwalany i pożądany przez internetową blogosferę. W Polsce ciężko go było zakupić w jakimkolwiek sklepie. Będąc we Francji i robiąc zakupy w pobliskim supermarkecie, przypadkiem trafiłam właśnie na ten egzemplarz. Gości na mojej półce już dobrych kilka miesięcy, a więc najwyższa pora Wam go przedstawić. Oto i on :).

 

Ma swoje wady i zalety, choć tych drugich znacznie mniej. Pytanie: Czy to mój must have? Czy naprawdę okazał się być bohaterem?
Konsystencja korektora jest bardzo delikatna, powiedziałabym, że wręcz jedwabista. Nie jest to ciężki kosmetyk, który grozi rolowaniem się w zakamarkach skóry i nieestetycznym wyglądem. Aplikacja nie sprawia większego problemu, dla mnie najlepiej nakładać go opuszkiem palca, ale do wyboru mamy również pędzelek, czy też jajeczko. Gama kolorystyczna składa się z kilku odcieni, dlatego też z łatwością można dobrać kolor odpowiedni dla naszej skóry.

 

 

Korektor wyposażony jest w gąbeczkę do nakładania kosmetyku, ale u mnie oblała egzamin. Nie rozprowadza równomiernie korektora, nakłada go zbyt mało, a do tego mam wrażenie, że „wpija” zawartość kosmetyku, który zwyczajnie się marnuje. Przy użyciu korektora gąbeczkę zawsze ściągam i nabieram kosmetyk z wystającego „dziubka”. Nie jest to uciążliwe zadanie, ale producent mógłby pomyśleć o zmianie opakowania, zwłaszcza, że naprawdę większa ilość posiadaczek tego produktu skarży się na taki typ aplikatora.

 

Co z tym kryciem?
Spodziewałam się o wiele lepszego efektu. Nie mówię, że korektor totalnie nie zdał egzaminu, ale liczyłam na naprawdę mocny efekt zatuszowania cieni. Jeśli zmagacie się z sińcami pod oczami – produkt może okazać się niewystarczający w swym działaniu. Należę do grupy osób, które cienie pod oczami mają, ale nie są one aż  tak widoczne. W takim wypadku produkt się sprawdzi, zwłaszcza jeśli ktoś lubi coś lekkiego i nie obciążającego.

 

 

Czy to mój must have?  Nie :). Myślę, że wciąż jestem na etapie poszukiwania tego najlepszego dla mojej skóry. Oczywiście moja opinia jest subiektywna, dla innych osób korektor może okazać sie strzałem w dziesiątkę. Kupując ten produkt liczyłam na coś więcej, nie rozczarowałam się, ale też nie zachwyciłam. Korektor spełnia podstawowe zadanie, ale wciąż mi w nim czegoś brakuje (chyba pazura 🙂 – może znajdę go w innym korektorze? 🙂

Dziewczyny, używacie korektora pod oczy?  Jeśli tak, to jakiego?

A może któraś z Was używa tego z Maybelline?  🙂 







0

You might also like

  • Ja jak na razie takiego korektora nie potrzebuję 🙂

  • Wygląda ładnie 🙂

  • Miałam go kupić przy okazji zakupów internetowych, ale był tylko jeden odcień. Dobrze, że nie kupiłam .:D

    • Sylwio, pamiętaj że to Twój wybór i być może u Ciebie spisze się na piątkę plus :).

  • Jakie Ty masz przepiękne oczy! :)) korektor fakt, ciekawy, ale widać nie do końca wart zachodu. Akurat potrzebuje czegoś lekkiego i rozswietlajacego, zastanawiam się nad tym nowym z wibo…

    • Dziękuję :* Racja, patrząc z perspektywy czasu mogłam kupić inny, ale człowiek uczy się na błędach :). Polecam również przyjrzeć się korektorom z Hean :).

  • Ja od jakiegoś czasu mam ochotę na ten korektor 😉

  • Ika

    ja zdobyłam go na allegro i mi w sumie bardzo pasuje ta gąbeczka, może nie jest to jeszcze mój ideał, ale uważam, że świetnie zdaje egzamin przy moich cieniach 🙂

    • Tak jak mówiłam (sprawdza się ;), że dla kogoś to może być strzał w dziesiątkę. Ciesze się, że Ci przypadł do gustu i się polubiliście :).

  • Jak narazie korektora nie używam.

  • Widziałam go w dm ostatnio, ale był dość drogi, więc nie wzięłam. Może to i lepiej skoro ma średnie krycie 🙂

    • A ile kosztował? Ja zapłaciłam 5 Euro, więc to też nie jest w sumie tak tanio.

  • Szkoda że się nie sprawdził, wygląda na fajny zwłaszcza ta gąbeczka

    • Sprawdzić się sprawdził, ale nie do końca :)).

  • moim zdaniem cienie zakrył, ale chętnie bym go wypróbowała bo lubię takie lekkie formuły 🙂

    • W takim razie zachęcam do wypróbowania, bo konsystencja jest lekka jak piórko ;).