Nowości kosmetyczne września + KONKURS dla Was!

Już dawno nie było wpisu z nowościami, a nazbierało ich się całkiem sporo w ostatnim miesiącu. Mogę powiedzieć, że moja „wyprawka szkolna jest gotowa. Nie zapomniałam również o moich kochanych czytelnikach – dla Was też mam jedną niespodziankę, ale o tym w dalszej części. Nie będę przedłużać I zapraszam na mini fotorelację z nowościami, enjoy!

1.

Ooo kochana, teraz się zaczną makijaże!

Zobaczyłam tą paletkę i stwierdziłam, że jest przepiękna – miłość od pierwszego wejrzenia. Te kolory, podwójne cienie, cały design… stwierdziłam, że muszę ją wypróbować (typowa kobieta sroka, wszystko co się mieni, musi być jej). Mam już jedną paletkę cieni z Makeup Revolution I bardzo ją sobie chwalę. Swego czasu pisałam o niej na blogu [klik]. Na wakacjach wykonała niejeden weselny makijaż, a wyczarować może naprawdę wiele. Wystarczy odrobina wyobraźni. Jeśli stawiacie na dobrą jakość w porównaniu z niską ceną – bardzo polecam.

Tylko zerknijcie na tą przepiękną taflę kolorów – cud, miód i orzeszki! 

IMG_5395

Też wam się podoba? To świetnie, bo będzie ją można wygrać w konkursie, który startuje właśnie dziś na blogu. Zachęcam Cię do wzięcia udziału, bo naprawdę warto! Więcej szczegółów znajdziesz poniżej.

2.

NOWOŚĆ od Biolaven – przeciwzmarszczkowe serum na noc.

To był wręcz obowiązkowy zakup. Jesienią krem na noc idzie trochę w odstawkę, a ja wyciągam „cięższe dzieło”. Cały czas śledzę nowości marki Sylveco, dlatego premiera tego produktu skusiła mnie do jego wypróbowania. Skóra twarzy po wakacjach potrzebuje solidnej dawki nawilżenia, trzeba ją dobrze przygotować do zimy. Cieszyłam się jak dziecko gdy otwierałam tą szklaną buteleczkę i smarowałam twarz złotym mazidełkiem. Pierwsze wrażenie? Będzie miłość i to bez dwóch zdań. Olej z pestek winogron zdecydowanie służy mojej skórze.

IMG_5422

Wierzcie mi, że wszystkie nowości z tej firmy biorę w ciemno (sic!).

 

3.

Oczyszczający peeling do twarzy Sylveco.

 

Skończył się mój ulubiony zdzierak z Neutrogeny, co skłoniło mnie do wypróbowania czegoś nowego. W lecie peeling do twarzy to mój must have. Po ciężkim, upalnym dniu delikatnie wmasowuję go w skórę twarzy, oczyszczam z nadmiaru sebum, a teraz jeszcze nawilżam. A wszystko dlatego, że peeling z Sylveco to takie 2w1: nie dość, że super oczyści, to na sam koniec pozostawi delikatną warstewkę olejku na twarzy. To świetna opcja dla osób, które boją się przesuszenia skóry po zabiegu peelingowania.

IMG_5436

4.

Żel do twarzy Vianek

 

Przyszła pora pożegnać się na chwilę z moim ulubionym I najlepszym do tej pory rumiankowym żelem do twarzy [klik]. Skradł moje serce od początku używania,  ale po zużyciu 5 buteleczek, jedna po drugiej, moja skóra powiedziała, „że nie robi już na niej żadnego wrażenia”. Tak się przyzwyczaiła do tego produktu, że pod koniec nie było już tego wielkiego wow jak na początku. Nie oddaliłam się za bardzo, bo wybrałam “po sąsiedzku” viankowy produkt o bardzo delikatnym działaniu.  Zobaczymy jak sie spisze.

IMG_5424

5.

Szampon z efektem laminowania Natura Siberica

Produkty tej firmy zawsze będą mi się kojarzyć z początkiem mojego blogowania. Mieszkałam jeszcze wtedy w Krakowie i regularnie odwiedzałam drogerię Pigment, a tam? Półki uginające się od rosyjskich kosmetyków. Lubiałam te produkty do czasu, gdy zaczęłam czytać składy. Aqua with “infustions of”, with “extracts of” za bardzo mi nie odpowiadają w składach – to w końcu ile tego olejku makadamia czy innego szlachetnego składnika?  Szampon kupiłam świadomie, a przed jego zakupem przeczytałam skład i stwierdziłam, że jest całkiem niezły. Zobaczymy jak zadziała na włosy, na razie go nie używałam.

IMG_5430

 

A teraz moi drodzy czas na konkurs, o którym Wam wspomniałam na początku.

Do wygrania jest najnowsza paletka Makeup RevolutionFortune Favors the Brave

IMG_5399

Co trzeba zrobić, aby wygrać paletkę. Wystarczy polubić profil na Facebooku Adabloguje oraz odpowiedzieć na pytanie konursowe w komentarzu pod tym wpisem.

 

Pytanie konkursowe:


Jesień to dla mnie…?


Z czym wam się kojarzy ta magiczna pora roku? Dla mnie to sezon na #kocyki, #ciepłeherbatki w łóżeczku i #palenieświeczek. A dla Was? :). Krótko mi zdradźcie czym jest dla Was ta złota pora roku 🙂

 

Łapcie regulamin i bierzcie udział

1. Organizatorką i sponsorem nagrody w konkursie jest autorka bloga www.adabloguje.pl

2. Konkurs trwać będzie od dnia 05.09.2016 r. do dnia 30.09.2016 r. do godz. 23:59.

3. Ogłoszenie wyników Konkursu nastąpi w przeciągu tygodnia od daty zakończenia konkursu.

4. W konkursie uczestniczyć mogą osoby, które ukończyły 18 rok życia lub posiadające zgodę dorosłych opiekunów na uczestnictwo w konkursie  oraz podanie danych osobowych do wysyłki nagród, w razie wygranej.

5. Udział w konkursie jest jednoznaczny z akceptacją  niniejszego regulaminu.

6. Osoby biorące udział w Konkursie muszą spełnić poniższe warunki:

  • w komentarzu pod wpisem podać  imię i nazwisko/nick, pod którym obserwują fanpage na portalu społecznościowym Facebook,
  • podać aktualny adres e-mail,
  • odpowiedzieć na pytanie konkursowe,
  • zaakceptować niniejszy regulamin

Link do fanpage’u Facebook znajdziecie TUTAJ

7. Zgłoszenia niepełne nie będą brane pod uwagę.

8. W Konkursie można wziąć udział jednokrotnie.

9. Autorka bloga wybierze jednego zwycięzcę, którego odpowiedź na pytanie konkursowe zostanie wybrana na podstawie najciekawszej odpowiedzi.

10. W konkursie przewidziana jest jedna nagroda główna w postaci paletki cieni marki Makeup Revolution.

11. O zwycięstwie laureat zostanie poinformowany drogą mailową.

12. Zwycięzca konkursu w terminie 5 dni od ogłoszenia wyników ma obowiązek podać swoje dane teleadresowe potrzebne do nadania przesyłki.

13. Osobą odpowiedzialną za wysyłkę nagród jest ich Sponsor.

14. Zwycięzca nie ma prawa do zamiany nagrody na jej wartość pieniężną lub inną rzecz.

15. Wysyłka nagrody tylko na terenie Polski

16. Organizator oświadcza, że konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym, loterią promocyjną, grą której wynik zależy od przypadku, ani żadną inną formą przewidzianą w ustawie z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. Z 2004 r. Nr 4, poz. 27, z późn. zm.).

17. W kwestiach nie uregulowanych niniejszym regulaminem stosuje się w szczególności przepisy kodeksu cywilnego i ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

IMG_5407

 

Czekam na Wasze zgłoszenia i trzymam kciuki! 🙂

0

You might also like

  • Ewelina Bury
    ewkab96@gmail.com
    Jesień to dla mnie zaraz po lecie najpiękniejsza pora roku. Przede wszystkim kocham kolory jesieni. Wtedy wszystko wydaje się o wiele piękniejsze i jest to dobra motywacja do spacerów. Jak typowa kobieta uwielbiam jesień za cieplutkie i wygodne sweterki. Biorąc pod uwagę, że jestem uzależniona od czytania książek to jesień jest dla mnie o tyle lepsza, że długie wieczory z gorącą herbatą są na to porą idealną. 😉

  • Agata Marszałek

    Agata Marszałek
    agata-marszalek16@wp.pl
    Jesień to dla mnie czas refleksji, czytania książek w towarzystwie kota na kolanach , romantyczne wieczorne spacery z moją drugą połówką a także wędrówki po Bieszczadach (wtedy są najpiękniejsze). Jesienna paleta barw urzeka swoim pięknem na fotografiach a zapach suszonych grzybów zebranych o tej porze w lesie przenosi mnie wspomnieniami do domu babci. Za to wszystko uwielbiam jesień.
    Pozdrawiam Cię serdecznie, jestem tu z Tobą od początku 🙂
    Agata

  • Daria Chruścicka

    Daria Chruścicka
    https://www.facebook.com/daria.chruscicka.9
    darkach22@gmail.com
    Dla mnie jesień to czas, w którym w końcu mam chwilę dla siebie.. Mimo ledwie rozpoczętego roku szkolnego pod hasłem „MATURA!!” mam chwilę na ciepłą herbatkę z miodem i ulubioną książkę 🙂 Cudownie jest też przejechać rowerem kilka wiosek tylko po to by oglądać drogę zachodzącego Słońca *,* Pozdrawiam ! 🙂
    PS. Oczywiście akceptuję regulamin 🙂

  • Asia

    Asia Śmiłek
    joanna.smilek1992@gmail.com

    Jesień dla mnie… to najlepsza pora roku. Szybciej robi się ciemno za zewnątrz, można usiąść z gorącą czekoladą z mnóstwem bitej smietany w dużym fotelu ,przykryć się puchatym kocykiem i czytać. jesień to dla mnie czas spacerów po pięknym Krakowie w otoczeniu mnóstwa kolorowych liści. Jesień to dla mnie czas „wyciszenia” , wszędzie kolorowo , co bardzo poprawia nastrój, nawet wtedy kiedy trzeba wstawać o 5 rano do pracy. Ale cały krajobraz, często mgły rankiem mają w sobie magię.

  • Klaudia Toboła-Walas
    i.am.a.she.wolf@gmail.com
    Ooooo rany! Czym jest dla mnie jesteń? Najchętniej powiedziałabym, że wszystkim! Tak naprawdę to czekam na nią cały rok, bo to moja naj naj najukochańsza pora roku. Mogłaby dla mnie trwać 365 dni i nigdy by mi się nie znudziła 🙂 Teraz wreszcie robi się pogoda idealna… Jeszcze obecne i nadal ciepłe, lekkie promienie słońca tańczą zwariowane tańce na kolorowych liściach … Powietrze pachnie już tak specyficznie, lekki przymrozek o świcie przypomina o obowiązku zakupu porządnego zapasu kakao i kilograma cytryn i dużego słoja miodu do herbaty 🙂 No i pora wyciągnąć z szafy ulubiony kocyk! Poranki malują także bajeczne serpentyny zwilżonych od porannej mgły pajęczyn… Uwielbiam bawić się fotografią w te coraz krótsze dni, bo oświetlenie jest wręcz wymarzone dla każdego fana tego zajęcia 🙂 I nawet książki czyta mi się lepiej, niż w inne pory roku (to chyba przez to kakao i kocyk o ktorych wspominałam wyżej ^^’) Jesień jest także dla mnie jak okres wyrwany z fascynującego opowiadania, malowniczej baśni .. Teraz najchętniej wyruszam ku przygodzie, nawet jeśli jest to ‚tylko’ długaśny spacer z moimi pieskami, czy grzybobranie z Babcią 🙂 No i jako urodomaniaczka nie mogę nie wspomnieć o kosmetykach… Teraz królują moje ukochane kolory – ciemna, butelkowa zieleń, magiczny granat, zjawiskowy fiolet, szlachetne bordo, połyskliwe złoto… Mmmmmmmmm 🙂 Rozpisałam się, a chciałam krótko ^^” Ale mnie poniosło przez milosc do jesieni ;*
    (Akceptuję regulamin ;*)

  • mia

    Zostałam tu przeniesiona z bloga snieżkiraj czy to twój blog dawny czy sie pomieszały? A więc powiem, że super, naprawdę świetna strona! Mam swoje dwa ulubione blogi z kosmetykami naturalnymi, generalnie taką tematyką jaka prezentujesz, bo cięzko znaleźć coś merytorycznego, a dziś odkryłam twojego bloga i od razu zapamiętuję sobie nazwę, będe napewno śledzić każdy post. Naprawdę świetna robota, cieszę się, że chce ci sie włozyć tyle pracy w prowadzenie tej strony, można się naprawde wiele nauczyć odnośnie pielęgnacji !!! <3 Dziękuję!

  • Lubię na facebooku jako Paulina Anna Kalinowska, akceptuję regulamin podany w poście a skontaktować się ze mną można pod adresem: sasskhaya@gmail.com

    Jesień to dla mnie najcudowniejszy czas w roku. Nie zamykam się jednak w domu pod kocem, a jeśli już to w naprawdę smutne i zimne dni i nie z książką a przy dobrym filmie 🙂 jestem dzieckiem jesieni, swoje urodziny na początku listopada honoruję długim spacerem po miejskim parku lub po zagumieniach rodzinnych stron. Jesień przede wszystkim kojarzy mi się z aktywnością – wreszcie mam na to siłę gdyż ciężko znoszę upały – chociażby na rolkach czy na zamkniętym lodowisku. Nie ma na świecie nic piękniejszego niż ciepły, słoneczny jesienny dzień, powoli opadające liście z drzew, specyficzny zapach i klimat na podwórku, ognisko w chłodny wieczór, przytulne swetry i para z ust podczas porannej przechadzce po lesie (u mnie lesie w mieście;Las Zwierzyniecki). Z jesienią kojarzy mi się też metalowy podniszczony kubek z herbatą sosnową, kolorowe maceraty olejowe na parapecie szarego od deszczu okna, przemoknięcie do suchej nitki, układanie kasztanów na biurku i dekoracje z jarzębiny. Urocze dzieci przebrane za potworki i pukające do drzwi oraz dziecięca radość z przebierania się ze znajomymi i litewskie piwo czy grzaniec. Jesień to moj czas, a rok dla mnie składa się z jesieni albo oczekiwaniu na jesień 🙂

  • SylviainVogue

    Lubię jako Sylwia Ciszek
    akceptuję regulamin
    Mail: sylwiaciszek(at)gmail.com

    Jesień to dla mnie czas złotych barw, dbania o swoją duszę,
    a także zadumy. To właśnie w październiku najchętniej zawijam się w kocyk z
    gorącą herbatką i czytam książki. Ale najbardziej jesienna pora kojarzy mi się
    ze studiami. W październiku właśnie rozpoczyna się rok akademicki – czas wielu zmian
    dla młodych ludzi. Studia wprawdzie już ukończyłam, ale mam z nimi mnóstwo zwariowanych,
    wesołych, a także i romantycznych wspomnień. Tak tak, dokładnie –
    romantycznych.

    To właśnie, gdy dopiero poszłam na studia, poznałam swojego
    pierwszego w życiu chłopaka, który był ze mną na innym kierunku. Widywaliśmy
    się na kilku wspólnych wykładach. Między nami od razu zaiskrzyło. On
    zaimponował mi poczuciem humoru – a jemu podobno inteligencją. Oboje byliśmy dla
    siebie „tymi pierwszymi”. Co rusz przynosił mi niespodzianki – a to pyszne
    ciastka, a to grę planszową, którą oboje lubimy… Dobrze pamiętam te listopadowe,
    ponure popołudnia, którym kolorów nadawał właśnie on – mój chłopak. Nawet
    wycieczki na mrozie nie były mi straszne (mnie, totalnemu zmarzluchowi!), kiedy
    wewnątrz czułam, jak moje serce płonie…

    Minęły już trzy lata, a my nadal jesteśmy ze sobą. Obecnie
    mieszkamy razem, jesteśmy zaręczeni. Już za parę dni nasza kolejna rocznica. Zapewne
    znów otrzymam od Niego wzruszający, pachnący list, których do tej pory zebrało
    się mnóstwo. No i bukiet z jesiennych liści własnoręcznie stworzony przez
    mojego ukochanego. Znów odwiedzimy naszą brzozę, na której wyryte zostały nasze
    inicjały. Obudzą się piękne wspomnienia i będziemy tworzyć nowe. Wspólne
    wieczory, długie rozmowy w małej knajpce do samego rana, grzaniec pity popołudniami
    wspólnie pod pierzynką… Tym dla mnie właśnie jest jesień…

  • Karolina Żebracka

    FB -> Karolina Żebracka 🙂
    Akceptuję regulamin
    E-mail -> zebracka.karolina@gmail.com

    Jesień to dla mnie czas, w którym moi rodzice 37 lat temu powiedzieli sobie upragnione TAK. Dzięki temu wydarzeniu mogę pisać ten post! 🙂
    Jesień to czas kiedy wraz z moją siostrzenicą mogę zbierać wielokolorowe liście oraz kasztany, z których następnie wykonujemy domowe dekoracje. Z kolei z moim chrześniaczkiem jak szaleńcy biegamy za piłką, naśladując triki Lewandowskiego. Brak upałów sprawia, iż nie muszę przejmować się, że po kilku minutach po wyjściu na zewnątrz roztopię się tworząc jedną wielką mozaikę z wcześniej wykonanego pięknego makijażu :).
    Dodatkowo dla mnie jako alergika jesienią mogę spokojnie oddychać! Jest to jedyna pora gdzie mój nos nie wygląda jak u klauna.
    Kolejnymi, najbardziej popularnymi argumentami to fakt, że wszędzie jest kolorowo, pachnąco, szeleszcząco, można bez wyrzutów sumienia leżeć pod kocykiem z gorącą czekoladą (oraz tabliczką czekolady – w końcu trzeba nabrać masę na zimę 🙂 ) i nadrobić zaległości z serialami !!! <3
    Jeszcze jedno ! Kocham, uwielbiam te przepiękne kolory na paznokciach. W załączniku dołączam jeden z nich 🙂

  • M.

    Regulamin zaakceptowany, na FB lubię jako Mariola Piszko, mój e-mail: mariola.piszko@wp.pl 🙂

    Nie będę ściemniać – jesień bez wątpienia nie jest moją ulubioną porą roku, jako zdecydowanie ciepłolubne stworzenie zawsze wyczekuję wiosny i lata 🙂 Jednak ostatnio postanowiłam sobie, że będę szukać więcej pozytywów w tym, co mnie otacza i walczę z jesienną chandrą, która zawsze mnie dopada o tej porze roku. Wytoczyłam potężne działa: kupiłam ciepły puchaty szlafrok w cudnym brudnoróżowym kolorze, druty i włóczkę (postanowienie na październik – nauczyć się dziergać!), gorącą czekoladę o smaku solonego karmelu (pycha!), na moim ukochanym „Kindlu” czeka sporo ebook’ów, na które nie miałam czasu podczas wakacyjnych wojaży… Lepiej ze mną nie zadzierać 😉 Poza tym jesień to dla mnie filmowe maratony oglądane „na ścianie” (rzutnik to dobra rzecz!), łapanie ostatnich chwil słońca podczas spacerów, szeleszczące liście w parku, zupa dyniowa i ubiór „na cebulkę”. Trochę znalazłam tych pozytywów, no proszę :)))

  • Akceptuję regulamin, na FB lubię jako Delishe, (dodatkowo polubiłam także z prywatnego profilu (Magdalena S.)). Mój email: delishe@onet.pl
    Czekałam ze zgłoszeniem do wieczora, gdyż chciałam zrobić zdjęcie – to właśnie jest dla mnie jesień.
    To długie wieczory z kubkiem herbaty z sokiem malinowym domowej roboty.
    To babcine konfitury i suszone owoce.
    To cudowny klimat, palenie świec i zapalenie lampek.
    To także grube sweterki w pięknych kolorach.
    To ciepły koc na marznących stópkach i maraton filmowy lub wieczór z książką.
    To także kolor bordo, który gości na moich paznokciach.
    I tylko jesienią mogę bez wyrzutów sumienia i skrępowania wybrać się na długi spacer po parku i zbierając kolorowe liście i kasztany tańczyć z radości. Bo jesienią można 🙂
    I choć jesień to także zimny wiatr, przeziębienia i plucha to i tak kocham jesień za klimat jaki ze sobą niesie.
    https://uploads.disquscdn.com/images/9c3b2a3004223f24f37578e8b2298957e1f6726cf925981fd16dbf2ed2cbc79a.jpg