Olej mineralny szkodliwy? 3 powody, dla których go unikam

olej mineralny szkodliwy?

Czy olej mineralny jest szkodliwy? Dlaczego staram się unikać tego składnika w produktach?

Zacznę może od początku. Przemysł kosmetyczny od wieków produkuje kosmetyki na bazie oleju mineralnego z racji niskiego kosztu jego eksploatacji. Ponadto, na jego częste użycie w produktach wpływa jego neutralne działanie: olej mineralny nie uczula, jest bezwonny, bez koloru i nie utlenia się w szybkim czasie. Mimo to istnieje wiele przekonań i niedomówień na temat oleju mineralnego, a w Internecie można znaleźć naprawdę masę różnorodnych publikacji naukowych opowiadających się za lub przeciw stosowaniu tego składnika. Temat jest naprawdę gorący, wywołuje wiele dyskusji i ukazuje szereg badań na temat działania tego składnika. Jak tu nie zwariować, skoro jedni uważają go w stu procentach za bezpieczny składnik, inni natomiast twierdzą, że wcale taki bez winy nie jest?

Osobiście unikam oleju mineralnego w kosmetykach. Chcesz wiedzieć dlaczego? Poniżej opisałam trzy główne powody, dla których olej mineralny nie gości u mnie na kosmetycznej półce. W dzisiejszym wpisie obalam również mity na temat działania oleju mineralnego na skórę. Przygotuj kubek z dobrą herbatą i zapraszam Cię do lektury :).

Co to takiego ten olej mineralny?

To produkt destylacji ropy naftowej wykorzystywanej do produkcji benzyny. Mówiąc prościej olej mineralny powstaje z przeróbki ropy naftowej. Od lat występuje jako podstawowy składnik balsamów, kremów, maści i innych kosmetyków. Dlaczego jest używany na tak szeroką skalę? Czy może być niebezpieczny dla naszej skóry?

#Ciekawostką jest to, że

praktycznie każda oliwka dla dzieci składa się głównie z oleju mineralnego. Jeśli myślisz, że nie używasz produktów z tym składnikiem, lepiej spójrz na etykiety produktów goszczących na Twojej kosmetycznej półce. Wiecie, że wazelina („siostra” oleju mineralnego) jest jednym z głównych składników odnawiającego kremu marki Elizabeth Arden? Wow! Zwolennicy oleju mineralnego twierdza, ze ich babcie przez cale życie używały wazeliny kosmetycznej do twarzy i nie miały zmarszczek nawet w wieku 93lat!

olej mineralny w kosmetyce

1.O co tak właściwie chodzi z tym zanieczyszczeniem oleju mineralnego?

Spekulacje, insynuacje, badania, analizy… ale żadnej potwierdzonej tezy. Z jednej strony głos ekspertów o silnie zanieczyszczonym , wręcz rakotwórczym działaniu oleju, z drugiej strony przekonania, że olej stosowany w kosmetyce jest  filtrowany i oczyszczany. W co tak naprawdę powinniśmy wierzyć?

Olej mineralny występuje pod kilkoma postaciami – jedną z nich jest olej techniczny, wykorzystywany do smarowania silników i innych przemysłowych urządzeń. Druga wersja oleju – farmaceutyczna, jest filtrowana, ale czy do końca czysta?

By udowodnić szkodliwe działanie oleju mineralnego przeprowadzono szereg licznych badań. U pewnej kobiety został pobrany wycinek tkanki tłuszczowej w trakcie wykonywania cesarskiego cięcia. Co więcej, pobrano również próbkę mleka matki do badania. W obu przypadkach wykryto zanieczyszczenia powstałe w wyniku regularnego stosowania oleju mineralnego na skórę. Niestety autentyczność tego badania nie została do końca potwierdzona.

#Wniosek?

Niektórzy naukowcy twierdzą, że olej może być źródłem zanieczyszczeń, a stosowany regularnie na skore może przynieść niepożądane skutki. Z drugiej strony tak naprawdę są to tylko spekulacje niepoparte żadnymi dowodami.

2.Olej mineralny blokuje pory

Olej mineralny uznawany jest za komedogenny, co oznacza, że może on blokować pory oraz zwiększać ryzyko powstania trądziku i zaskórników na twarzy. Podobno im bardziej olej jest rafinowany, tym mniej jest onkogenny. Niestety o stopniu rafinacji nie zwierzy nam się żaden producent, nie wspominając o źródle pochodzenia oleju.

Problem pojawia się dlatego, że olej mineralny jest substancją okluzyjną, co oznacza że tworzy on fizyczną barierę na Twojej skórze. W połączeniu z innymi komedogennymi składnikami może naprawdę wyrządzić krzywdę na skórze. Nie będzie ona oddychać ani wchłaniać cennych składników, co przyczyni się do pogorszenia kondycji naszej skóry.

#based on my experience

Jestem jak najbardziej za! A to dlatego, że doświadczyłam tego „filmu” na własnej skórze. Używałam kiedyś dość popularnego balsamu do ciała, który w składzie na pierwszym miejscu miał olej mineralny. Dziwiłam się, dlaczego moja skóra po kąpieli nadal jest tłusta i „oklejona” jakimś mazidłem. Po szybkiej weryfikacji składników wiedziałam od razu czyja to sprawka. Moja skóra lubi się zapychać różnymi składnikami, dlatego też olej mineralny z pewnością wykluczam w produktach do pielęgnacji twarzy.

3. Olej mineralny tak naprawdę nie daje nic Twojej skórze

Dla mnie to zdecydowanie najważniejszy powód omijania tego składnika. Ten składnik całkowicie obojętny dla naszej skóry: na próżno szukać w nim witamin, minerałów, tym bardziej składników nawilżających czy substancji aktywnych. On po prostu spoczywa sobie na naszej skórze i… to tyle. Paraffinum liquidum (olej parafinowy), Petrolaum (wazelina), Cera Microcristallina (wosk mikrokrystaliczny) to substancję, które mają całkowicie inną strukturę niż nasz naskórek. W związku z tym nie wnikają do warstwy rogowej, a tym bardziej do naskórka .

Olej mineralny był popularny 50 lat temu, ale teraz? Mamy tak wiele wspaniałych alternatyw!

Są to m.in ekstrakty roślinne, masła, naturalne oleje, antyoksydanty i wszystkie inne substancje wpływające na kondycję skóry, jak np. masło shea, kakaowe, olej kokosowy, arganowy i słonecznikowy, oliwa z oliwek, sok z aloesu czy ekstrakty roślinne.

Olej mineralny ukrywa się w składzie pod kilkoma nazwami, oto kilka z głównych:

olej mineralny w składzie

 

#Mity na temat oleju mineralnego

Fakty już były, a więc pora na przedstawienie mitów dotyczących oleju mineralnego.

1.       Olej mineralny wysusza skórę i powoduje jej przedwczesne starzenie się. Mit. Olej wykorzystywany jest jako bariera ochronna pomiędzy skórą i powietrzem, ale nie powoduje jej wysuszenia. Warstwa ta zabezpiecza skórę przed utratą wody. Nie ma też żadnego wpływu na proces starzenia się skóry.

2.       Olej mineralny “kradnie” witaminy. Nie ma żadnych naukowych dowodów na to, aby olej eliminował zasoby witamin z organizmu.

3.       Olej mineralny zapobiega absorpcji kolagenu z kremów/balsamów. Mit.

4.       Olej mineralny jest rakotwórczy – wiele osób w zanieczyszczeniu oleju upatruje jego rakotwórczość. Musimy jednak pamiętać, że olej kosmetyczny to nie to samo co olej przemysłowy, który zawiera tą całą masę zanieczyszczeń. Nie możemy mylić tych dwóch pojęć i należy pamiętać, że olej techniczny nigdy nie jest stosowany w produkcji kosmetyków.

A wy? Jakie macie podejście do oleju mineralnego w produktach kosmetycznych? Unikacie innych składników w kosmetykach? Podzielcie się swoją opinią na ten temat

You might also like

  • Bardzo ciekawy artykuł, ja go unikam ze względu na zatykanie porów i właśnie to że nic nie daje, bo jedynie wydaje nam się że np. dłonie są nawilżone, a po chwili robią się bardzo suche. Jednak często stosuję naftę, bo moje włosy ją lubią, ale staram się unikać jej od jakiegoś czasu