5 błędów, które popełniałam na początku pisania bloga

jak nie pisac bloga

Nikt nie lubi przyznawać się do błędów, ale tak naprawdę to one dają nam najlepsze lekcje życia.

Gdyby człowiek nie popełniał błędów, nasze życie stałoby w miejscu i w tym samym punkcie. Dlaczego tak mówię? Odkąd piszę bloga, a to już ponad dwa lata, nauczyłam się naprawdę wiele. Z perspektywy czasu widzę, jak wiele błędów popełniałam na początku swojej blogowej przygody. Absolutnie nie twierdzę, że jestem na etapie perfekcyjnej Pani bloger, która wie już wszystko i swobodnie porusza się w całym Internecie – nie! Dziś chcę się z Wami podzielić tym, co udało mi się zrozumieć i zobaczyć przez te 2 lata blogowania. Wskażę Wam moje błędy, których możecie uniknąć na początku pisania bloga. To jak, przysiądziesz się z herbatą i poczytasz?

 

5 największych błędów początkującego blogera

 

1. Zbyt oficjalnie 

To był mój największy i najgorszy błąd. Nie wiedziałam, jak zacząć, jak sformułować każde zdanie by brzmieć #arcypoważnie. Serio? Ej, przecież bloga czyta się w wolnej chwili, dla przyjemności, relaksu i jako dodatkowa lektura. To nie ma być oficjalne pismo wysmarowane do osoby siedzącej powiedzmy w urzędzie. Czytelnik chcę, aby wpisy były lekkie, bezpośrednie i szczere, a nie tworzone na przymus i w dodatku bardzo oficjalnym językiem.

 „Sztuczne pisanie” idzie łatwo wyczuć, a co za tym idzie – Twój czytelnik po prostu nie będzie Cię odwiedzał. To nie ma sensu, uwierz mi. Pisz to, co czujesz, co wiesz i co naprawdę chcesz przekazać. Nie ubieraj swoich słów w wielkie poematy, pisz tak, jakbyś właśnie rozmawiał z drugą osobą, bezpośrednio. Miej swój styl pisania. 

Jak do tego doszłam? Zaczęłam czytać blogi innych dziewczyn. Dostrzegłam, że sekret tkwi w ich bezpośredniości. Każdy wpis był przyjemny, napisany prostym, potocznym językiem, beż żadnych oficjalnych zwrotów. Zauważyłam, że sama lubię czytać takie wpisy i zaczęłam selekcjonować swoje czytadła na dwie grupy: te napisane zbyt oficjalnie, na wyrost wręcz oraz te, które były super przyjemne i do mnie trafiały (taki wpis czyta się od deski do deski). Miło było czytać coś, co czułam, ze skierowane jest bezpośrednio do mnie, a nie do grupy ludzi czy przestrzeni za mną. Tak, śmiało mogę to teraz powiedzieć, że to był mój największy błąd w pisaniu. Pamiętajcie: blog ma być odskocznią od naszych codziennych obowiązków i zadań, mamy czerpać przyjemność z jego przeglądania i traktować go jako dobrze przeczytaną książkę. No i też wracać do niego :). 

jak pisać bloga?

2. Co? Ja mam czytać inne blogi? 

 

Kiedyś inne blogi kosmetyczne traktowałam po prostu jako konkurencję i ciężko mi się do tego przyznać. Zazdrościłam dziewczynom, że mają tak dużo powracających czytelników, świetnie potrafią się zorganizować, mają przepiękne blogi i dużo znajomości w blogosferze. Myślałam, że po co mam do nich zaglądać, skoro sama wiem wszystko najlepiej i nie potrzeba mi czytać innych blogów, prawda? Błąd, baardzo wielki błąd! Zapamiętajcie, że dla każdego jest miejsce w blogosferze i choćby było nas setki tysięcy i pisało tylko o jednym – miejsca wystarczy dla WSZYSTKICH, bez wyjątku.

Nie bądźmy egoistami, którzy siedzą w domu i po cichu liczą na porażkę innych osób – kibicujcie swoim znajomym i uczcie się od nich, jak zdobyć sukces.

Dopiero po czasie zrozumiałam, że inne blogi nawet należy czytać. Czemu jestem tu, gdzie jestem? Dzięki innym, dzięki moim koleżankom po fachu, innym blogom i milionem ciekawych inspiracji.

 Przecież należy się inspirować i czerpać z ogromu możliwości jakie daje nam Internet. Róbcie swoje, po prostu. Niech wychodzi Wam to jak najlepiej

Czytanie blogów innych osób dało mi naprawdę wiele. To dla mnie wielka inspiracja, bo to właśnie blogi są dla mnie przykładem, że chcieć to móc i ciężka praca popłaca (a każdy kto bloga ma wie o tym, że to naprawdę kawał ciężkiej pracy). Nie ma nic za darmo, a popularne blogi to lata ciężkiej pracy i niekiedy wkład całego serca. Teraz to rozumiem i dziś wchodząc na strony innych blogerek czytam z zaciekawieniem wszystkie nowości, przeglądam zdjęcia, komentuję i chetnie nawiązuje nowe znajomości. Uczmy się od innych, niech zazdrość nie będzie barierą do nawiązywania nowych znajomości i zgłębiania innych zakamarków Internetu.

 

błędy początkujących blogerów

3. Przejście z platformy Blogger na własną witrynę i WordPressa

 

Gdybym wtedy wiedziała, ze blogowanie stanie się częścią mojego życia (tudzież stanem umysłu 🙂 – bez wahania od razu przeszłabym na własną witrynę i platformę WordPress’a.

Blogerzy, którzy „przeprowadzkę” z bloggera mają już za sobą, doskonale wiedzą o czym mówię. Statystyki strony spadają do zera, tym bardziej, że zmienia się adres strony.

Snieżkiraj po roku czasu zaczął dla mnie brzmieć mało profesjonalnie i wiedziałam, że pierwszą nazwę bloga wybrałam zbyt pochopnie i trochę bezmyślnie. Wielu moich dawnych czytelników odeszło ode mnie i mało kto wiedział, że dawny Śnieżkiraj to treraz Adabloguje. Z drugiej strony decydując się na ten krok wiedziałam, z czym to się wiążę.

Byłam w pełni świadoma, że przejście na własną witryne to tak jakby zaczynać od nowa, ale lepiej późno niż wcale. Własna witryna to coś pięknego, chociaż wszystko ma swoje plusy i minusy. Jeśli poważnie myślicie o założeniu bloga i wiecie, że to nie będzie tylko na chwilę – z całym sercem polecam założenie własnej strony.

 

4. Zdjęcia i oprawa bloga

Myśląc na poważnie o prowadzeniu bloga wiedziałam, że dobry sprzęt fotograficzny to podstawa. Każdy z nas jest estetą, czy tego chcemy czy też nie. Zwracamy wielką uwagę na detale.

Przeciętny czytelnik zatrzyma się na dłużej na ładniejszym blogu niż stronie z nieczytelnym szablonem, gdzie zdjęcia to są rozmazane, robione „kalkulatorem”, szare i mało atrakcyjne. Dobrze podane treści szybką się sprzedają, a estetyka bloga to bardzo ważny element.

Widzę to sama po sobie,zdecydowanie zatrzymuje się dłużej na blogach, gdzie widzę przepiękne wykonane zdjęcia z duszą, które ciekawią i inspirują.Tekst + zdjęcia to dwa puzzle, fundamenty bloga, które muszą do siebie pasować i tworzą całą układankę. Chce robić coraz to lepsze zdjęcia i czuć, że moi czytelnicy czuli się dobrze na moim blogu. Dobrze zrobione zdjęcie to nie jest jeden pstryk aparatem. Czasami trzeba się nagimnastykować i zrobić kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt ujęć po to, aby wyłonić to jedno, najlepsze zdjęcie. To samo dotyczy wyglądu bloga: nieraz spędziłam cały dzień dłubiąc w HTML-u po to, by np dodać przyciski social media na bloga. Pięknie prezentujące się blogi to naprawdę ciężka praca osób, które stronę tworzą. To nie jest takie hop siup!

błędy początkującego blogera

5. SEO? A co to w ogóle takiego I dlaczego jest mi to potrzebne? No właśnie…

Wielkim plusem WordPressa jest m.in. wtyczka SEO, która pomaga nam w łatwy i szybki sposób pozycjonować wpisy. Jeśli jakieś kryterium nie jest spełnione (np. Brak słowa kluczowego, atrybutów alt czy nagłówków), wtyczka da nam o tym znać i wskaże, co możemy jeszcze poprawić. 

Keidyś SEO to było dla mnie czarną magia i nawet nie zdawałam sobie sprawy z potęgi tego narzędzia. Przestudiowałam świetny wpis u Natali na blogu jestrudo.pl (nawet go wydrukowałam, bo często do niego wracam gdy tworzę nowy wpis) I tak naprawde to on mi pomógł w polepszeniu widoczności moich wpisów przez Internet. Może nie od razu, tu i teraz, ale kiedyś na pewno zaowocuje większym ruchem na blogu. Przecież po to piszemy bloga, aby pomagać innym i być czytanym, dlatego „wskazywanie” naszego miejsca w Internecie jest jak najbardziej w porządku.

 

błędy początkującego blogera

 

A może chcecie coś dodać od siebie?

Kto jest blogerem niech się przywita! 🙂 

 

0

You might also like

  • Ann

    Bardzo przydatny dla mnie wpis, dzięki 🙂 codziennik-kobiety.blogspot.com

  • Oj tak, SEO to podstawa tej pracy 😉

    • Szkoda, że tak późno ją odkryłam 🙂

  • Muszę dowiedzieć się więcej o SEO, bo na razie nie mam o tym za bardzo pojęcia… Innych błędów na szczęście nie popełniam, tylko nadal pozostaje na blogspocie.

    • Zachęcam do lektury, na blogu Natali znajdziesz tez wpis dotyczący SEO na platformie Blogger 🙂

  • Ja akurat zaczęłam od razu od własnej platformy i nie żałuję.
    Zdjęcia na blogu to dla mnie podstawa. Nie wyobrażam sobie zamieszczać u siebie gotowych fotografii z banków zdjęć. To jest punkt, nad którym poza stylistyką swoich postów pracuję najbardziej.
    A SEO? Starałam się z nim zakolegować już od początku istnienia bloga, bo wiedziałam, że jest to praktycznie rzecz najważniejsza.

    Super post! 🙂

  • Ale super, że mój wpis tak bardzoooo Ci się przydaje!

  • Dziękuję za cenne rady! Ja zaczynam blogowanie po latach przerwy. Mój pierwszy blog (o innej tematyce) prowadziłam na blogspocie, ale kwiatlawendy stoi już na wordpressie i tego wyboru w ogóle nie żałuję. Teraz próbuję na nowo odkrywać blogowy świat 🙂

  • Ja też się przyznam, że źle zaczęłam.Pochłaniałam wszystko, co może dotyczyć bloga, ale od strony technicznej – czyli własna domena, wybór hostingu itd itp, ale o tym, jak skutecznie pisać, to już nie. Skupiłam się na zupełnie innych rzeczach, i tak mi przeleciało na niczym prawie kilka miesięcy. Od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości i cieszę się z każdej akcji na blogu – każdego wejścia, komentarza.