Vianek seria do cery naczynkowej – czy zmniejszyła zaczerwienienia?

Minęło już ponad dwa miesiące odkąd w mojej pielęgnacji towarzyszą mi krem do twarzy wraz z serum do cery naczynkowej marki Vianek. Pamiętam jak dziś pojawienie się tej serii nowości na instagramowym koncie marki, które wzbudziło we mnie zachwyt i pytanie, czy warto wypróbować ten duet. Babska ciekawość wygrała, a ja po chwili namysłu włożyłam do internetowego koszyka obydwa produkty. Czy seria naczynkowa od Vianka faktycznie się sprawdziła i czy warto pokusić się o ten zakup? Postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości i rzetelnie przekazać Wam moją opinię na ich temat. Zostańcie na blogu 🙂

Zacznijmy może od produktu, który wiele zdziałał na mojej skórze. Jak myślicie, krem czy serum?

Czy seria do cery naczynkowej zmniejszyła zaczerwienienia?

Vianek seria naczynkowa opinia

Serum! Zacznę może od początku. Moim pierwszym zaskoczeniem po otworzeniu paczki z kosmetykami była pojemność produktu (15ml). Wiecie, Vianek i Sylveco przyzwyczaiły mnie do 50ml pojemności i nawet przez myśl mi nie przeszło, że serum może okazać się mniejsze (a ja oczywiście pojemnosci nie sprawdziłam). No cóż, wolałabym większe opakowanie (przynajmniej 30ml), bo kosmetyk zużywa się naprawdę szybko.

Najważniejsze: czy dzięki serum widoczność moich naczynek się zmniejszyła?

Tak, zdecydowanie. Przy regularnym stosowaniu serum na noc zauważyłam widoczne zmniejszenie się czerwonych pajączków na mojej twarzy, zwłaszcza w okolicach policzków. Czyja to sprawka w składzie? Myślę, że to po prostu połączenie silnie skoncentrowanych i aktywnie działających składników. Przede wszystkim na uwagę w składzie zasługuje azeloglicyna w 3 procentowym stężeniu, która rozjaśnia i uelastycznia ścianki naczynek, przez co stają się one mniej widoczne. Kolejnym składnikiem jest ekstrakt z borówki, bzu czarnego i kasztanowca – idealne trio do cery naczynkowej również o działaniu wzmacniającym, kojącym i redukującym zaczerwienienia. O to właśnie chodzi w takich produktach – silnie skoncentrowane składniki + intensywne ich działanie na skórę = sukces w pielęgnacji.

3x na tak:

  • serum rozjaśniło zaczerwienienia na twarzy, zwłaszcza w okolicach policzków,
  • wzmocniło kruche i osłabione naczynka,
  • świetnie zregenerowało zaczerwienioną skórę po zimie

 

Skład INCI: Aqua, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Potassium Azelaoyl Diglycinate, Ribes Nigrum Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Coco-caprylate, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Stearic Acid, Panthenol, Aesculus Hippocastanum Seed Extract, Vaccinium Vitis Idaea Fruit Extract, Sambucus Nigra Flower Extract, Xanthan Gum, Allantoin, Sodium Hyaluronate, Mandelic Acid, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.

Vianek seria do cery naczynkowej - czy zmniejszyła zaczerwienienia?

A co z kremem do twarzy?

Niestety u mnie totalnie się nie sprawdził Pewnie teraz myślicie sobie skąd mogę wiedzieć, że krem się nie sprawdził, skoro używałam go równocześnie z serum na noc?  Rzecz jasna wtedy bym pewnie przypuszczała, że obydwa produkty super działają i nie mam zarzutów do żadnego z nich. Jak już wyżej wspominałam mała pojemność serum do twarzy skutkowała tym, że dosyć szybko mi się skończyło i wtedy postanowiłam przetestować solo krem do twarzy. Niestety nie zrobił dla mojej skóry nic. Tak jak serum okazało się świetnym produktem, tak krem naprawdę nie wykazał choć odrobiny chęci działania.

Vianek seria do cery naczynkowej - czy zmniejszyła zaczerwienienia?

Dwie najważniejsze zasady kremu na dzień to działanie w kierunku problemu skóry + nawilżenie jej.

Ja niestety tego nawilżenia nie zauważyłam. Skutkowało to tym, że przy wykonywaniu makijażu ukazywały się suche, nieestetycznie podkreślone skórki i pozbawiona blasku skóra. No cóż, skład wyglądał bardzo obiecująco i miałam nadzieję, że krem dorówna serum. A co z tym zielonym pigmentem? Niestety ale nie zauważyłam efektu maskowania zaczerwienienia.

3x na nie:

  • brak widocznych rezultatów w stosowaniu kremu na skórze
  • mała pojemność(15ml)
  • brak nawilżenia skóry, krem nie nadaje się do stosowania pod makijaż

 

INCI: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Zinc Oxide, Glycerin, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Coco-caprylate, Ribes Nigrum Seed Oil, Glyceryl Stearate, Vaccinium Vitis-Idaea Fruit Extract, Stearic Acid, Allantoin, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Tocopheryl Acetate, Phytic Acid, CI 77288, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.

 

 Czy Viankowa seria do twarzy zmniejszyła moje zaczerwienienia i poprawiła stan skóry?

Tak, ale tylko za sprawą serum do twarzy, które przy regularnym stosowaniu w szybki sposób uszczelniło naczynka na twarzy i zmniejszyło zaczerwienienia, zwłaszcza w okolicach policzków. Czy wróciłabym do tych produktów? Jeśli chodzi o serum to myślę, że w przyszłości skusze się na jeszcze jedno opakowanie, choć tak jak wspominałam wolałabym aby jego pojemność była odrobinę większa.

 

Stosowałyście produkty do twarzy z tej serii? Może również jesteście posiadaczkami cery naczynkowej i stosujecie jakieś inne, sprawdzone produkty? 

Jestem ciekawa czy któraś z Was stosowała może inne kremy do twarzy marki Vianek i może wyrazić swoja opinie tutaj :)✍️ ❤️ ❣️

 

 

 

You might also like

  • Również zmagam się z cerą naczynkową 🙁 Tyle produktów już wypróbowałam i nadal nie znalazłam nic idealnego. Zapisuję sobie już polecane przez Ciebie krem i serum i przy najbliższej wypłacie chyba w nie zainwestuję 🙂

    • Kochana, zaopatrz się tylko w serum, na krem szkoda wydawać pieniążków 🙂

  • Laura LR

    Naszczescie nie mam cery naczynkowej
    Slyszalam juz wielokrotnie ze ta marka jest nie doceniana tak jak powinna niby produkty maja swietne 🙂

    • Tak, większość produktów sprawdziła się u mnie genialne ale to też kwestia tego kto jaką cerę/włosy posiada itp.

  • Marta Krzyminska

    Bardzo lubię produkty Sylveco, ale produktów Vianek jeszcze nie miałam okazji stosować. Wszystko przede mną 🙂 Bardzo przyjemnie czytało się twój wpis. Z pewnością pomoże w wyborze wielu osobom z cerą trądzikową 🙂

    • Polecam wypróbować choć jeden produkt 🙂 Dziekuje za miłe słowa i zapraszam w kolejne odwiedziny 🙂

  • Secret Beauty

    stosowałam krem pod oczy z tej firmy i nie polubiliśmy się za bardzo

    • Też go miałam, krzywdy mi nie zrobił ale też super działania nie wykazał 🙂

  • Pingback: Nowości kosmetyczne maja - Marilou, Lillamai, The Body Shop, Kiko, Home&You i inne()