Podsumowanie 2017 roku, czyli moja piątka na koncie

Nie będę owijać w bawełnę, bo rok 2017 dał mi bardzo duży wycisk. Zawsze, ale to zawsze jest coś, co w 2017 mogłabym zrobić lepiej/dokładniej/w ogóle zrobić. Ten rok był dla mnie przełomem w życiu: zarówno osobistym jak i zawodowym. Co teraz? Układam się i gnieżdżę w jednym miejscu jak kot, który szykuje się do skoku. Tak planuję rozpocząć mój 2018 rok. Plany? O nich w kolejnym wpisie, a teraz czas na mini podsumowanie 2017, nie warto tego opuścić.

Podsumowanie 2017 roku, czyli moje osobiste #sukcesy

  • Praca od poniedziałku do piątku, (w końcu!) z wolnymi weekendami. Wiem, że dla wielu osób to nic wielkiego. Tak naprawdę zrozumieją mnie osoby, które choć raz w życiu pracowały na zmiany nocne, 365 dni w roku. Wakacje, Twoi znajomi siedzą nad wodą/wieczorami przy ognisku, a Ty ten czas spędzasz w pracy. Oczywiście są ludzie, którzy do takiej pracy są stworzeni, ja do tego grona się nie zaliczam z prostej przyczyny: mój organizm potrzebuje min. 8 godzin snu w godzinach nocnych. Praca trzyzmianowa wywoływała u mnie ogólne rozdrażnienie i rozregulowanie całego organizmu. Praca w godzinach dziennych zmieniła u mnie dosłownie wszystko. Jestem wypoczęta, pełna energii i sił do rozpoczęcia kolejnego dnia. Zdecydowanie wpłynęło to również na moją wydajność w pisaniu bloga.

 

  •  Rozpoczęłam naukę hiszpańskiego na poważnie, o czym już Wam wspominałam na blogu. W końcu, bo zwlekałam z tym ponad dwa lata. Odświeżyłam wszystkie podstawy, a teraz jestem w stanie wydukać z siebie więcej nić „Me llamo Ada”.

 

  • Coraz bardziej chce mi się bloga. Przyznam się bez bicia, że w roku 2017 miałam wiele kryzysów w mojej blogowej twórczości, co skutkowało bardzo długimi przerwami w pisaniu. Mimo to nie poddaje się, bo kocham pisać i chce pisać jeszcze więcej, jeszcze ciekawiej, jeszcze lepiej. Przeczytałam kilka mocnych lektur, które diametralnie zmieniły mój pogląd na pisanie oraz prowadzenie bloga. Kocham to robić ♥

 

  • Napisałam ebooka! Chociaż nadal w to nie wierzę, ale tak się właśnie stało! Spełniło się jedno z większych moich marzeń na płaszczyźnie blogowania. Duma mnie rozpiera, więc jeśli jeszcze nie pobrałeś mojego ebooka o czytaniu INCI w kosmetykach to zmykaj szybko zapisać się na newsletter i koniecznie otwórz skrzynkę mailową!

 

  • Kocham swoje życie ♥ Mimo tego, że ciągle coś bym w nim przestawiała to jest idealne.

 

2017 był rokiem bardzo dobrych zmian dla mnie. Mogę śmiało rzec, że wycisnęłam go jak cytrynę, a Ty? Jak Ci minął 2017? Będziesz go wspominać z łezką w oku czy może lepiej, że już się kończy? 

 

 

 

 

0

You might also like

  • Mi 2017 minął kompletnie beznadziejnie, więc cudownie że już się skończył 🙂 też chciałabym się nauczyć hiszpańskiego, więc życzę w tym temacie mnóstwo cierpliwości bo sama odkładam to już drugi rok.

  • Cieszę się, że 2017 już za mną, nie był szczególnie udany. Za to w 2018 wchodzę pełna zapału i chęci do działania. Głowę mam pełną planów, które bardzo chcę zrealizować. Pojawiło się nawet kilka ciekawych propozycji, które pchną mój rozwój zawodowy do przodu. Jestem pełna nadziei, jeśli chodzi o rozpoczęty rok 🙂