Jak zaplanować swój czas, by mieć go więcej?

Nie masz przypadkiem wrażenia, że Twój wolny czas często ucieka Ci przez palce? Czy sprawdzanie “na minutkę” telefonu kończy się u Ciebie 20 minutowym sprawdzaniem Facebooka lub Instagrama (a takich “sprawdzonek” robisz sobie kilka razy dziennie?). Czy wiesz, ile wolnego czasu marnujesz na oglądanie zupełnie niepotrzebnych Ci rzeczy, tracąc przy tym swój cenny czas na odpoczynek i relaks? Doskonale to znam, dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym omówić ten temat i podsunąć Ci mój pomysł na lepszą organizację wolnego czasu, zapraszam.

Jak zaplanować swój czas, by mieć go więcej?

Pierwsze zdanie powinno być słowem wstępu, ale nie gotową odpowiedzią na zadane pytanie. Chciałabym, abyś teraz odpowiedział/a sobie na to pytanie sama. Poniżej znajdziesz moje rozwiązanie.

To jak zaplanować?

Po prostu, zaplanować. Stworzyć listę i jej się trzymać. Dla mnie to złote rozwiązanie na każdą niewykonaną czynność. Śmieję się, że u mnie moja pamięć jest dobra, ale krótka. Miałam posprzątać samochód, ale pamiętałam o tym rano, bo po południu kompletnie wyleciało mi to z głowy, więc stwierdzam, że mam wolny czas, prawda?

Zapisuje dosłownie wszytko, dlatego nie ruszam się nigdzie bez mini notesu/zwykłej kartki, a teraz plannera. Przez dwa poprzednie lata ciągle notowałam wszystko w przypadkowych notesach. Okazywało się, że takich notesików mam kilka i suma summarum nie pamiętałam, co, gdzie i w którym zeszycie zapisałam. Robił się z tego ogromy bałagan i nieład.

Często gęsto szukałam notesu, w którym miałam zapisaną listę rzeczy do zrobienia w danym dniu, ale nie mogłam go odszukać. Koniec z tym, bo rok 2018 przyniósł mi coś ekstra. Przyniósł mi przepiękny planner ♥

Glam Palnner 2018

Planner 2018 od Glam Creative

Był moim marzeniem od dłuższego czasu. Rok 2018 rozpoczęłam z czystą kartą, ale też masą ciekawych pomysłów, których realizacji podejmuje się każdego dnia, małymi kroczkami do celu. Ciesze się, że planner Glam Creative będzie towarzyszył mi podczas każdego nowego pomysłu, każdego wykonanego zadania i cudownych wydarzeń w 2018 roku. 

Wiecie jak to jest?

Najlepszy pomysł/myśl przychodzi zawsze znienacka, dlatego zawsze staram się wszytko jak najszybciej przelewać na papier. Niektórzy nie lubią tworzyć planów, ja bez nich nie mogę zmobilizować się do działania. Plan na życie muszę mieć zawsze, a spis codziennych obowiązków zdecydowanie ułatwia mi życie, no i oszczędza czas. 

Nie chcę Wam robić wody z mózgu

ale statystyki są bezbolesne. W ciągu dnia czas, który poświęcamy na przeglądanie Facebooka i IG to ponad godzina, a mówię tutaj tylko o przeglądaniu. Dodawanie zdjęć, komentowanie to już inna rzecz. Przyznaję się bez bicia, że mnie to też dotyczy.

Nawet teraz. Telefon leży koło komputera, a próbuje dokończyć cały wpis. O, na chwilkę zgubiłam wątek, uciekł mi pomysł, coś ciekawego zobaczyłam za oknem. Sięgam po telefon (!), a no zajrzę na chwilkę zobaczyć, czy ktoś coś nie dodał na Instagrama. Oglądam Instastories. Miała być tylko jedna, ta najciekawsza historyjka, ta która mnie kusiła, ale machnęłam od razu… wszystkie! Ekhm, 15 minut nie moje… Wracam do wpisu, a pomysłu w mojej głowie nadal nie ma. 

Wiecie, ile razy potrafimy tak zaglądać w telefon przez cały dzień? Naście razy, nawet po te 5 minut. W tej sytuacji ratuje mnie moja lista. Otwieram planner, zaglądam na moją listę i czas, który mam podzielony na poszczególne zadania. Ok, na dopracowanie wpisu mam 30 min. Wyłączam telefon, najlepiej odkładam go gdzieś w innym, niewidocznym miejscu i piszę. Wtedy jest wszystko: wena, pomysły, wszystko się ładnie klei w tekście, a napisanie 20 zdań to pestka. Nic mnie nie rozprasza. Działam zgodnie z planem. 

No dobrze, ale przejdźmy do rzeczy – dlaczego Glam Planner? 

  • prostota i szyk
  • czytelnie wyszczególniony każdy dzień tygodnia wraz z miejscem na plan dnia, zadania i priorytety
  • dodatkowe miejsce na takie notatki jak: ważne daty w 2018, wydarzenia, urodziny, imieniny, finanse, filmy do obejrzenia, książki do przeczytania,
  • bardzo ciekawa rzecz: miejsce z małymi tabelkami “dla zapominalskich” z możliwością zanotowania haseł do danych stron internetowych czy też kont
  • miejsce, duużo wolnego miejsca na zapiski czyli coś, co osobiście najbardziej lubię ♥
  • minimalistyczny, ale też bardzo elegancki wygląd,
  • dwie dodatkowe zakładki, które okazują się być bardzo pomocne. Notujemy, zamykamy, po czym później wracamy dokładnie do tego samego miejsca

Czy masz jeszcze jakieś wątpliwości?

Tak, ja też miałam. No bo w sumie po co mi taki fikuśny planner, gdzie w biegu będę coś zapisywać i później o o tym zapomnę. Nieprawda.

Planner systematyzuje wszystko, co zamierzasz zrobić w ciągu dnia. Moje #checklisty notowałam dotychczas na malutkich karteczkach, które suma sumarum gubiłam, gdzieś zapodziewałam/przez przypadek wyrzucałam, czy też położyłam gdzieś i nie pamiętam już w którym miejscu ją odłożyłam. Bałagan. Totalny.

Planner daje mi tyle wolnego miejsca w każdym dniu, że jestem w stanie stworzyć sobie konkretny plan działania, cele na poszczególne dni i zadania. Wszystko w jednym, klimatycznym miejscu ♥ To się nazywa minimalizm.

Zero karteczek, tryb “zapominalski” wyłączony, a dzięki plannerowi mój rok 2018 zapowiada się po prostu cudownie. Mam tę moc! 🙂

Jeśli stoisz przed wyborem plannera i wahasz się, czy warto wydawać pieniądze na taki gadżet – z czystym sumieniem polecam. Zapraszam na stronę Glam Creative, gdzie masz prawo znaleźć swój idealny planner. Nie marnuj swojego czasu, zrób coś wielkiego i bądź z tego dumny/a. 

 

A jak to wygląda u Was? Swój wolny czas planujecie spędzać kreatywnie, czy jest to po prostu totalne lenistwo?

 

Prev post: Hity kosmetyczne 2017 roku – makijaż i pielęgnacjaNext post: Podkład Lumene Blur – hit czy kit?

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autorka bloga

Cześć! Super, że jesteś! AdaBloguje to miejsce stworzone z myślą o Tobie. Znajdziesz tutaj mnóstwo ciekawostek oraz nowości z kosmetycznego świata. Wszystko to opisane w lekkiej i przyjemnej formie, zapraszam.Więcej o mnie

Darmowy Ebook do pobrania
Ostatnio na blogu