Moja ukochana Bioderma Sensibio H2O + KONKURS dla Was :).

Bardzo ciężko było mi się rozstać z moim ulubionym płynem micelarnym z La Roche Posay. Bez wątpienia był to mój faworyt, który błyskawicznie radził sobie ze zmywaniem wieczornych i poimprezowych makijaży. Ok, skończył się, a więc skłoniłam się ku czemuś nowemu – również z aptecznej półki. Dzisiejszy post właśnie o nim – poznajcie Biodermę sensibio, dzisiejszego hero tego wpisu 🙂

Działanie: Jest doskonały do skóry wrażliwej i świetnie radzi sobie z każdym makijażem. Po jego użyciu skóra jest delikatnie, aczkolwiek dogłębnie oczyszczona. Nie wysusza, co dla mnie jest kolejnym wielkim plusem – moja skóra ulega łatwo przesuszeniu, dlatego takie specyfiki omijam szerokim łukiem. A płyn micelarny z Biodermy to taki typowy przytulas – po przyjacielsku wykona swoją robotę, posprząta co ma posprzątać i znika.

 

Produkty z aptecznej półki mają to do siebie, że zazwyczaj sygnowane są tajemniczą hipoalergicznością – tak też jest w tym przypadku. Sensibio h20 zostało stworzone z myślą o osobach narażonych i borykających się z problemami alergicznymi. A tak właściwie, co to oznacza, że kosmetyk jest hipoalergiczny? 
Termin ten naprawdę bardzo często widujemy na co dzień, zwłaszcza jeśli chodzi o kosmetyki. Produkty hipoalergiczne wołają do nas z półek, że nie uczulają. Z greckiego języka słowo hipo oznacza tyle co “mniej”, a więc w takim przypadku szansa na ukazanie się alergii po zastosowaniu danego produktu jest znacznie zmniejszona, ale nie do końca wykluczona. Zmniejszają ryzyko pojawienia się alergii, ale nie wykluczają jej całkowicie, dlatego należy o tym pamiętać, że słowo hipoalergiczny nie będzie się wiązało z tym, że produkt na 100% nas nie uczuli.

 

Po ciężkim dniu pracy każda z nas potrzebuje solidnego oczyszczenia twarzy z makijażu i nadmiaru sebum. W zaciszu swego domu szybko i z łatwością chcemy zmyć makeup, aby mieć czas na inne obowiązki. Bioderma Sensibio jest idealna pod tym względem – wacik przystawiony do skóry delikatnie i bez najmniejszych problemów zmyje zanieczyszenia. Co więcej – nie zostawi tłustej i oblepionej skóry, tutaj możemy zapomnieć o tym przykrym efekcie – skóra jest czysta, świeża i gotowa do aplikacji kremu. Z takim płynem zmywanie makijaży staje się o wiele przyjemniejsza, a my kobiety dążymy do tego, aby ułatwiać sobie życie i szukać najlepszych rozwiązań :).
Na koniec dzisiejszego wpisu przygotowałam dla Was konkurs, w którym do wygrania jest płyn micelarny ze zdjęcia :). Na blogu wielkimi krokami zbliża się magiczna liczba 100 000 wyświetleń, a więc w związku z tym wpadłam na pomysł, który kiedyś podpatrzyłam u innej blogerki. Waszym zadaniem będzie złapanie tej okrągłej (lub jej najbliższej) liczby na swoim monitorze. Trzeba być również obserwatorem bloga [warunek konieczny]. Print screeny lub zdjęcia nadsyłajcie na adres adriannna.sz@gmail.com :). CZEKAM :).
Prev post: Kolejna wielka paczka z nowościami od Rossmanna.Next post: Rossmann zaskoczy w listopadzie/Nowości w szafie Wibo, Lovely i Bell.

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

18 + 18 =

Autorka bloga

Cześć! Super, że jesteś! AdaBloguje to miejsce stworzone z myślą o Tobie. Znajdziesz tutaj mnóstwo ciekawostek oraz nowości z kosmetycznego świata. Wszystko to opisane w lekkiej i przyjemnej formie, zapraszam.Więcej o mnie

Darmowy Ebook do pobrania
Ostatnio na blogu