Świeża dostawa kosmetyczna w lutym

Od dziś na blogu zaczynamy serię wpisów na temat naturalnego makijażu. Na dzień dobry mam dla Was trzy produkty do twarzy, ponadto przedstawię Wam nową, Polską markę kosmetyczną, która dopiero wkracza na rynek. Słowem: co świeżego zagościło u mnie w lutym, zapraszam.

 

Nowość na polskim rynku, marka BasicLab

 

 

 

Zaczęło się od tego, że dwie fajne dziewczyny – Asia i Anita – postanowiły stworzyć markę, która odpowie na potrzeby Twoich, jak i moich włosów. Tak oto, w małym zakątku naszej ojczyzny, powstała marka z przepięknym przesłaniem. Przesłaniem naturalnej pielęgnacji połączonej z nowoczesną technologią i drogocennymi składnikami.

 

Co mnie skusiło? Przede wszystkim skład, ale też cała idea marki: produkt, który trafia w nasze ręce, to kompozycja najwyższej jakości składników, które tworzą idealne połączenie właściwości pielęgnujących, dedykowanych włosom o różnej strukturze i potrzebach. O każdy rodzaj włosów zatroszczy się odpowiednio dobrany szampon.

 

Szampon,

Wcale nie taki zwykły, bo tutaj nie mamy do czynienia z przypadkowym składem drogeryjnego produktu. Śmiało mogę powiedzieć, ze INCI poszczególnych szamponów zostało zaprojektowane i dopracowane tak, by tworzyć produkt o najsilniejszym działaniu pielęgnacyjnym. Nie, nie pomyliłam się, szampon nie tylko oczyszcza, ale w tym przypadku pielęgnuje nasze włosy. Bardzo lubię takie wygodne rozwiązania

Włosy cienkie i wypadające

Czyli takie, których posiadaczką jestem. Bardzo się cieszę, że mam okazję wypróbować te dwa warianty, które posłużą mi w mojej kuracji regenerującej oraz wzmacniającej moje włosy po zimie. Bo przecież wiosna już jest tuż za rogiem, prawda? 🙂

 

Okej, nie będę Wam wypisywać aktywnych substancji zawartych w szamponach, bo lista jest bardzo długa, co mnie też cieszy. Po więcej informacji odsyłam Was do strony producenta tutaj. Gdzie go kupicie? Np. w aptece Twoja Melissa.

 

Szampony Basiclab to coś więcej niż zwykłe, drogeryjne produkty. Tutaj czuje się, że ktoś włożył swoje serce i wielki wkład w stworzenie coś naprawdę wyjątkowego i nieprzeciętnego. Pierwsze użycia? Czuję, że nasza przygoda dopiero się zaczyna.

Naturalny makijaż – Sante

Mineralny podkład do twarzy Matte

Mineralny, ale w płynie, co może ucieszyć zwolenniczki tradycyjnego makijażu, które z różnych powodów obawiają się sięgać po sypkie podkłady. Podkład to mieszanka naturalnych pigmentów i minerałów, które w delikatny sposób mają odbijać światło na naszej skórze.

 

Czy tak będzie?

Oby! Tak jak wspominałam we wcześniejszym wpisie mam wielką nadzieję odkryć naturalne produkty do makijażu, które bez problemu dorównają drogeryjnym pobratymcom.

Postawiłam na wersję matową, a jeśli masz ochotę na coś rozświetlającego to zaraz niżej znajdziesz coś innego, może akurat dla Ciebie :).

Sante, kremowy podkład do twarzy 

Spójrzcie, jak to pięknie brzmi: w składzie znajdziemy na przykład olej jojoba, masło cupuacu oraz ekstrakt z granatu. Produkt bez parafiny i silikonów, ma za zadanie naturalnie upiększyć naszą cerę i delikatnie ją rozświetlić. Taki wstęp brzmi naprawdę zachęcająco, prawda? 🙂

 

Podkład również w płynie, z wygodną w użyciu pompką. Producent obiecuje świeżość i blask na skórze. Czy skłamię, że ten opis i skład mnie skusił? Chyba nie :).

 

Benecos, naturalny puder transparentny do twarzy w kompakcie 

Kompaktowy, idealny do torebki. Ma za zadanie zmatowić makijaż i posłużyć jako pogotowie makijażowe w sytuacji, gdy robi się nam bomka choinkowa na twarzy.

 

Będzie konkurencja dla ryżowego pudru z ecocery. Pytanie który wygra i okaże się lepszy.

 

Ach, bym zapomniała! Jeszcze pomadka,

która skradła totalnie moje serce <3. Jest tak masełkowa, trwała i nawilżająca, że daleko w tyle zostawiła dotychczasowe kultowe pomadki z Sylveco. Jeśli Wasze usta również proszą o odrobinkę nawilżenia, a moje tej zimy wręcz błagają, śmiało zaserwuje im opatrunek w postaci pomadki ochronnej z Lavery. Olej migdałowy, masło kakaowe, olejek rycynowy, masło shea, oliwka… skład jest cudny, naprawdę. Składniki pochodzą z upraw ekologicznych, a sama pomadka posiada certyfikat NaTrue.

Wszystkie produkty do makijażu zakupiłam w sklepie internetowym Biorganic24.pl

 

Dajcie znać co myślicie o nowościach lutego. Czy macie ochotę na któryś z powyższych produktów? Niedługo pełne recenzje i zdjęcia, zwłaszcza te makijażowe. Trzymajcie się, do wtorku!

 

Prev post: Nowy szablon, nowe pomysłyNext post: Top 5 książek lutego

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autorka bloga

Cześć! Super, że jesteś! AdaBloguje to miejsce stworzone z myślą o Tobie. Znajdziesz tutaj mnóstwo ciekawostek oraz nowości z kosmetycznego świata. Wszystko to opisane w lekkiej i przyjemnej formie, zapraszam.Więcej o mnie

Darmowy Ebook do pobrania
Ostatnio na blogu