Paletka do konturowania twarzy Sleek Light 373 – moja opinia

Matowa, jednolita kolorystycznie twarz to już przeżytek. W dzisiejszych czasach mamy tak wiele możliwości i produktów, które mogą wykreować makijaż nawet w „rozdzielczości” HD.

Oprócz podkładu i pudru od dawna w naszych kosmetyczkach przewijają się róże, bronzery czy też rozświetlacze, a każdy z nich przeznaczony jest do zadań specjalnych. Można wyszczuplić twarz, podkreślić kości policzkowe, rozświetlić policzki, czy też lekko je zarumienić. Całość tych zabiegów fachowo możemy nazwać konturowaniem twarzy, które potrafi dopełnić całości makijażowej. Aby nie utrudniać nam życia producenci kosmetyczni wyszli naprzeciw oczekiwaniom wielu kobiet i tak oto mamy gotowe zestawy do konturowania twarzy. Przyznam, że marzyłam o takiej dobrej paletce do konturowania, pisałam o niej w Wishliście na blogu [klik]. Dzięki zakupom w sklepie Cocolita, w moje ręce wpadła cudna perełka, którą z miłą chęcią Wam dziś pokażę, zapraszam :).

 

Paletka, którą widzicie na zdjęciu to Sleek Makeup o numerku 373. Jest to najjaśniejsza wersja z trzech występujących wariantów. W paletce znajdziemy wszystkie potrzebne pudry do wymodelowania naszej twarzy. Atutem całości z pewnością jest również poręczne, elegancie i solidne opakowanie, które zmieści się bez problemu do niejednej wyjazdowej kosmetyczki. Zawsze miałam z tym problem, bo pakowanie osobno dużego słoiczka bronzera w kulkach, różu i rozświetlacza zajmowało wiele miejsca w kosmetyczce. Tutaj mamy 3w1 i co więcej, paletka świetnie nadaje się dla dziewczyn rozpoczynających przygodę z konturowaniem. Efekt, jaki możemy uzyskać jest bardzo subtelny, dlatego też mniej wprawione osoby z pewnością nie zrobią sobie krzywdy na twarzy.

 

 

Zacznijmy od bronzera. Jest to matowy, aksamitny i delikatny brąz o chłodnym odcieniu. Jego intensywność można stopniowo dawkować w zależności od ilości nałożonego produktu. Świetnie nadaje się do podkreślenia kości policzkowych czy też wyszczuplenia nosa. Kolor bronzera nie wpada w pomarańcz, co również jest wielkim plusem, a ponadto nie zawiera żadnych połyskujących drobinek. Tworzy na twarzy matowe wykończenie, bardzo przyjemnie się rozciera dzięki jego kremowej konsystencji.

 

 

Rozświetlacz z pewnością wpadnie w oko osobom, które nie lubią mocnego rozświetlenia. Szampański kolor wpisze się w każdy typ urody i delikatnie podkreśli nasze policzki czy też skórę pod łukiem brwiowym. Po nałożeniu produktu skóra nabiera pięknego i delikatnego blasku, który nie jest przerysowany i nie robi nam „dyskoteki” na twarzy. Aplikacja nie sprawia żadnego problemu, rozświetlacz bardzo ładnie się rozciera i nie pozostawia smug na twarzy.

 

Róz należy do kolorów o ciepłym odcieniu, jest bardzo delikatny. Osoby, które lubią mocne blink blink niestety nie znajdą tego efektu w tym kosmetyku. Mi to jak najbardziej odpowiada, subtelność jest znacznie lepsza niż „nadprogramowe” użycie. Róż posiada delikatnie, bardzo malutkie drobinki złota i srebra, co sprawia, że kosmetyk bardzo ładnie odbija światło na naszej skórze. Dla mnie to pudrowe złoto jest idealne na każdą okazję, pozostawia delikatne wykończenie na skórze, co bardzo sobie w nim cenie. Nie lubię i nie nakładam zbyt wiele różu na policzki z racji naczynkowej cery, dlatego też taki odcień jest dla mnie rewelacyjny. Kosmetyk przyjemnie się rozciera i nie pozostawia plam ani przysłowiowych „placków”.

 

 

Jeśli chodzi o trwałość produktów – do tej pory nie zauważyłam, aby kosmetyk znikał w ciągu dnia z twarzy. Wszystkie odcienie ładnie przylegają do twarzy i podkładu mineralnego, nie ścierają się i nie zapychają porów. Tutaj możecie podglądnąć efekt na żywo :).

Podsumowując: Jestem naprawdę bardzo zadowolona z paletki i kolejny raz marka Sleek mnie absolutnie nie zawiodła. Mam wrażenie, że każdy odcień został stworzony wprost dla mnie, bo nie mam do nich jakichkolwiek zastrzeżeń i każdy produkt odpowiada mi w stu procentach. Paletka dodaje urozmaicenia każdemu makijażowi, bardzo ładnie podkreśla kontury twarzy i zapewnia jej promienny, zdrowy wygląd. Do tego dochodzi solidne, eleganckie opakowanie wraz z lusterkiem, które przyda się podczas niejednej podróży lub wyprawy w plener. Jeśli chodzi o wydajność – nie jestem jej jeszcze w stanie ocenić, ale z pewnością jest ona porównywalna do jakości jak i całokształtu produktu.

Paletkę możecie zakupić w sklepie internetowym Cocolita.pl za 49,90zł. [Tutaj].

Dziewczyny, konturujecie twarz? Używacie gotowych zestawów do konturowania, czy posiadacie w swoich zbiorach osobno róż, bronzer i rozświetlacz? 🙂

You might also like

  • Kolory idealne 🙂

  • piękne kolory ;))

    • Też mi bardzo przypadły do gustu ;).

  • Ostatnio też robiłam jego recenzję, pomyliłaś się tylko w jednym najjaśniejsza jest fair 372, a nie light 😛

    • Ojej, faktycznie :). Będę musiała to poprawic :).

  • Ostatnio widziałam gdzieś paletę do konturowania Sleek, ale tam brąz był okropny, strasznie ciepły… Ten wygląda ładnie 🙂

    • Może to była ciemniejsza paletka i dlatego ten brąz taki pomarańczowy :)).

    • Sprawdziłam, to była taka paletka, gdzie nie ma różu, tylko bronzer i rozświetlacz 🙂

  • Fajny zestaw, praktyczny np. w podróży 🙂 Nie miałam okazji korzystać z takiej paletki, mam pojedyncze produkty 🙂

  • piękne kolory 😉 sama mam rozświetlacz z bronzerem w paletce od sleeka, ale ten bronzer trochę za pomarańczowy jak dla mnie jest :/

    • A chodzi o tą samą paletkę co wyżej, czy masz inny numerek?

  • Cudne kolorki! Ja jednak mam chętkę na wersję Fair 🙂

  • Jest niemal identyczny jak zestaw z MUR – Ultra Fair 🙂

  • Pingback: Nowości kosmetyczne maja - Marilou, Lillamai, The Body Shop, Kiko, Home&You i inne()