Nawilżenie skóry/sprawdzone, tanie balsamy, kremy i olejki do ciała + Konkurs dla Was

Zimne, suche powietrze czy ogrzewanie sprawia, że nasza skóra w chłodne dni wymaga więcej troski i opieki. Staje się ona momentalnie wysuszona i szorstka, a negatywne czynniki tym bardziej nie ułatwiają nam zadania. Bez wątpienia oczekuje od nas wsparcia i dawki solidnego nawilżenia, a wszystkie nawilżacze wchłania jak gąbka. Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma produktami, które stanęły na wysokości zadania i doskonale nawilżyły skórę wtedy, gdy tego najbardziej potrzebowała, zapraszam.

Momme, delikatne mleczko pielęgnacyjne
To był naprawdę hit sezonu w mojej pielęgnacji skóry. Był, bo niestety już się skończył, ale pewnie jeszcze powróci na moje skromne salony, bo tak łatwo go nie zapomnę i pewnie zakupię drugie opakowanie. Momme to seria kosmetyków dla dzieci i niemowląt, ale sami wiecie, że wśród bejbikowych półek można znaleźć produkty ze świetnymi składami. Ten właśnie taki jest. Skład w 100% naturalny, do tego produkt oznaczony jest certyfikatem ECOCERT. Wszystkie składniki pochodzą z upraw ekologicznych, a znajdziemy tutaj m.in mleczko z migdałów ziemnych, prebiotyk z cykorii, kompleks biolipidów roślinnych, bisabobol, gliceryna organiczna, skwalam z oliwek, betaina z buraka cukrowego, naturalna witamina E, oleje: makadamia, arbuzowy i ze słodkich migdałów.

 

Mleczko cudownie nawilża, nie pozostawiając na skórze żadnych smug ani tłustej warstwy. Jego formuła jest bardzo lekka, ale za to naprawdę “bogata”. To kolejny produkt z dziecięcej półeczki który świadczy o tym, że naprawdę warto sięgać po tego typu produkty i nie ważny jest wiek. Mamy tutaj pewność, że te kosmetyki stworzone były z jak największa troską o maluchy. Nie bójcie się zaglądać na produkty z kosmetykami dla dzieci, bo znajdziemy tam naprawdę bardzo fajne perełki :).
Alterra krem do ciała granat BIO i masło shea
Ta całkowite przeciwieństwo jego poprzednika. W dużej tubce otrzymujemy kremowe masło do ciała, które jest gęste, “ciężkie” w pozytywnym tego słowa znaczeniu, pachnące i cudownie nawilżające. Bardzo szybko się wchłania, pielęgnuje i utrzymuje nawilżenie skóry przez cały dzień. Krem ma świetny skład zawierający dużo olejków pielęgnacyjnych i nawilżaczy, dlatego też z powodzeniem stosuje go również jako maska nawilżająca na włosy – tutaj sprawdza się jak nic, moje włosy uwielbiają tę maskę.

 

 

Isana med balsam z mocznikiem 5,5% 
Pisałam już o nim na blogu, a sławę i serce skradł już niejednej blogerce. Co w nim takiego urzekajacego? Jego prostota: krótki, treściwy skład i tytułowy składnik, który przoduje w zestawieniu INCI. Jeśli ktoś tak jak ja posiada bardzo suchą skórę lub boryka się z rogowaceniem okołomieszkowym, o którym pisałam [tutaj], spokojnie może sięgnąć po ten balsam. Cena? 8zł. To prawie nic, a koło niego piętrzą się pięknie zapakowane balsamy po kilkanaście złotych, które w większości składają się z parafiny i innych sztucznych substancji.
Nacomi, olej ze słodkich migdałów 
Nowość w mojej pielęgnacji, którą moja skóra polubiła od pierwszego “wmasowania”. Oleje do ciała kojarzyły mi się zawsze z tłusta, lepką warstwą, która nijak nie może się wchłonąć. Olej z migdałów wnika w skórę wręcz błyskawicznie, nakładam jedną warstwę, a zaraz po niej drugą, bo skóra jakby go pije non stop. Zawsze przed pójściem spać nakładam olej na całą skórę, a poranek wita mnie delikatną, nawilżoną i pięknie błyszczącą skórą.

 

Isana, Intensywny krem do rąk bardzo sucha skóra
Moje ostatnie odkrycie, które pokochali również moi domownicy. Intensywnie nawilżający, gęsty i otulający dłonie w chłodne dni. Stoi na mojej domowej półce, jak i również w pracy. Wysoko w składzie znajdziemy olej sojowy, mocznik czy też masło shea. Jakość w porównaniu do ceny (3zł za 100ml!) jest po prostu świetna. Po użyciu dłonie są gładkie, nawilżone i wypielęgnowane. Z racji jego nawilżania smaruje nim również najbardziej przesuszone miejsca na ciele, czyli łokcie i kolana. Przetestowany został na ekstremalnym przykładzie, którym był mój brat. Od zawsze boryka się ze strasznie przesuszoną skóra na rękach, która pęka, w efekcie czasami krwawiac. Po regularnym jego stosowaniu dłonie były nie do poznania! Skóra stała się miękka, nawilżona i delikatna w dotyku. Kolejny dowód na to, że warto go kupić.

Znacie któryś w powyższych produktów? 🙂 Jak nawilżacie swoja skórę, jakie produkty stosujecie? 🙂





Tak jak obiecałam mam dla Was konkurs, gdzie do wygrania jest zestaw do makijażu limotowanej edycji essence Happy Girls are pretty. W skład zestawu wchodzi: 


– Paleta cieni 02 happiness is … following your heart
– Zestaw do konturowania twarzy
– Balsam do ust 01 pretty you!


Aby wziąć udział w konkursie należy:

– być obserwatorem bloga Śnieżkiraj
– odpowiedzieć na pytanie konkursowe podane w formularzu ponizej
– (opcjonalnie) udostępnić informację o konkursie na Facebooku lub na swoim blogu

 

Regulamin konkursu:1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest blog www.sniezkiraj.blogspot.com
2. Czas trwania zabawy od dnia 9 lutego 2016 do 29 lutego 2016 roku.
4. Wyniki zostaną ogłoszone w pierwszym tygodniu marca 2016 roku
5. Informacja o wygranej pojawi się na blogu oraz Facebooku.
6. Wysyłka odbywa się na terenie Polski.
6. Aby wziąć udział w rozdaniu należy wypełnić powyższy formularz konkursowy.
7. Zwycięża jedna osoba, której odpowiedź uznam za najlepszą i adekwatną.
8. Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
9. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
Do dzieła dziewczyny! 🙂 
Prev post: Nowości kosmetyczne – styczeńNext post: Blogowanie od kuchni, czyli kilka słów o moim sprzęcie fotograficznym

Related posts

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Autorka bloga

Cześć! Super, że jesteś! AdaBloguje to miejsce stworzone z myślą o Tobie. Znajdziesz tutaj mnóstwo ciekawostek oraz nowości z kosmetycznego świata. Wszystko to opisane w lekkiej i przyjemnej formie, zapraszam.Więcej o mnie

Darmowy Ebook do pobrania
Ostatnio na blogu