Hity kosmetyczne 2017 roku – makijaż i pielęgnacja

Daleko mi od kosmetycznej zakupoholiczki i możecie wierzyć mi na słowo, że moja półka z kosmetykami to czysty minimalizm. Zróbmy dzisiaj krótki #flashback i zobaczmy, które kosmetyki zawojowały 2017 rok. 

Hity kosmetyczne 2018 roku – Pielęgnacja

Zacznę od priorytetowe kategorii czyli pielęgnacji. Idziemy po kolei. Wybrałam pięć pozycji, które codziennie towarzyszyły mi w mojej #daily beauty routineWszystkie kosmetyki to szczególne pozycje, które naprawdę przyczyniły się do poprawy stanu mojej skóry/włosów/cery.

1. Krem do twarzy Marilou Bio z olejem arganowym. Wspominam o nim na blogu już któryś raz z kolei, co czynię nie bez powodu. Do tej pory to najlepszy krem do twarzy z naturalnym składem, który udało mi się znaleźć. Oczywiście nie jest tak, że wszystkie inne kremy, które miałam okazję testować są „be” i teraz jestem zakochana tylko w Nim (♥). Marilou jest po prostu perfekcyjny w każdym calu: idealny pod makijaż, idealnie nawilżający, idealnie wygładzający moją skórę, idealny jako krem w codziennej pielęgnacji. Ochy i achy, zdecydowanie. Przypinamy order!

Cena: 37zł, do kupienia w sklepie pyszneeko

TOP 3 Naturalne kremy do twarzy na sezon jesień/zima

2. Żele i mydła pod prysznic Yope – to najlepsze kosmetyki do mycia ciała w 2017 jak i poprzednich latach. Nigdy nie wierzyłam, że znajdę mydło/żel do ciała, które nie będą nadmiernie przesuszać mojej skóry, a tutaj proszę, mamy faworyta, którego pewnie długo nikt nie zdoła wyprzedzić.

Do tej pory moja skóra nagminnie cierpiała z powodu wysuszenia, zwłaszcza w okresie zimowym. Byłam święcie przekonana, że to wina złej pogody/mrozów/nagłych zmian temperatury, a winowajcą okazał się po prostu żel pod prysznic. Nigdy nie zamienię go na przypadkowy sklepowy kosmetyk do mycia, składy mydeł i żeli Yope są dla mojej skóry najlepsze. 

Cena: 15 zł do kupienia w sklepie Cocolita

Mydło w płynie Yope – recenzja

3. Masło do ciała The Body Shop – jaki mamy efekt na skórze… mmm, cudo! Cena zdecydowanie adekwatna do jakości, jaką otrzymujemy od marki TBS. Po całym dniu w biegu, przy wieczornej kąpieli jestem w stanie wyczuć na mojej skórze delikatną powłokę masełka, które pielęgnuje skórę dosłownie przez cały dzień. Nic tak cudownie nie otula mojej wrażliwej skóry jak masła od TBS i nie jest to mój pierwszy egzemplarz.

Cena: 30 do kupienia w sklepie ezebra

Szybki przepis na domowej roboty masło do ciała

4. Suche szampony Batiste – jeszcze rok temu przeszłabym obok nich zupełnie obojętnie, teraz są dla mnie zbawieniem w każdej „awaryjnej” sytuacji. Blogerka też człowiek, zdarzało się wyjście z domu z przetłuszczonymi włosami, co Wam będę kłamać :). Na szczęście zawsze w pogotowiu mam suchy szampon, który raz dwa odświeża moją fryzurę i sprawia, że w ciągu dwóch minut jestem gotowa do wyjścia. Kto nie lubi takich szybkich rozwiązań! 

Cena: 11 zł do kupienia w sklepie ezebra

 

5. Szampon do włosów w kostce Lush – to dosyć świeże odkrycie, ale mimo wszystko w pełni zasługuje na miejsce w złotej dziesiątce kosmetyków 2017 roku. Kosmetyki marki Lush kocha się z dwóch powodów: zapachu i naturalnego składu. Oprócz tego niektórzy mogą nadmienić, że są ręcznie wykonane, a sama marka angażuje się w kampanię przeciwko testowaniu kosmetyków na zwierzętach, co w 100% popieram. W życiu bym nie pomyślała, że taka mała kosteczka może się tak cudownie pienić i myć włosy. Służy mi. Mój skalp nie jest podrażniony, włosy dokładnie umyte i odpowiednio wypielęgnowane. Zapach? Powąchacie choć raz kosmetyki z Lusha to przepadniecie, gwarantuję! PS: a teraz mówić mi tutaj, kto się wybiera za gramanice i odwiedzi Lusha? 

 

Hity kosmetyczne 2018 roku – Makijaż

Bez wstępu, jedziemy!

1. Korektor Catrice Camouflage – w tym roku miałam okazję przetestować kilka korektorów pod oczy i zawsze wracam do niego. Krycie, jakie zapewnia na mojej skórze nie zapewnia mi żaden inny kosmetyk. Drugą zaletą jest jego schnąca formuła, która po nałożeniu trzyma się dosłownie przez cały dzień, nie ulega ścieraniu/nie warzy się na skórze. No i rzecz oczywista: stosunek jakości do ceny! Spokojnie dorównuje korektorom z półki +100zł, a jego cena mieści się w granicy 15zł. Zdecydowanie najlepszy korektor.

Cena: 13zł do kupienia w sklepie ezebra

2. Rozświetlacz Lovely – kolejny hit dostępny za dosłownie grosze. Żaden rozświetlacz nie pozostawia tak pięknej tafli połysku na mojej twarzy jak on. W mojej kolekcji znajdzie się kilka rozświetlaczy, ale ten bije na nogi dosłownie wszystkie. Wymieniłabym go na tylko jeden model, który marzy mi się od pewnego czasu, mowa o paletce rozświetlaczy Huda Beauty. 

Cena: ok 9zł do kupienia w drogerii rossmann

3. Gąbeczki Blend it – jak dla mnie najlepsze gąbeczki do makijażu w 2017 roku, choć zdania są mocno podzielone. Niektórzy nie mogą się rozstać z oryginalnym Beauty Blenderem, inni twierdzą, że Blend it to lepsza wersja oryginalnych BB. Dla mnie te pierwsze to od kilku miesięcy niezmienny towarzysz każdego porannego makijażu. Gąbeczki z pewnością będę używać również w 2018 roku.

Cena: 25zł do kupienia w sklepie Mintishop

4. Liner do brwi Golden Rose – który to już raz o nim pisze? Przestałam liczyć :). Mam hopla na punkcie produktów do brwi i tak naprawdę śmiało mogę powiedzieć, że z kosmetyków do makijażu najbardziej uwielbiam testować wszystkie produkty przeznaczone do makijażu brwi. W swojej kosmetyczce liner gości już po raz… czwarty!

Cena: 14 zł do kupienia w sklepie ekobieca

5. Pomada do brwi od Wibo – kolejny produkt do makijażu brwi (sic!). To moja pierwsza pomada do brwi z prawdziwego zdarzenia i muszę Wam powiedzieć, że bardzo mi przypadła do gustu taka forma. Idealnie się rozprowadza, świetnie pasuje kolorystycznie do moich brwi i przede wszystkim utrzymuje się na nich cały dzień. Daję okejkę!

Cena: 24 zł do kupienia w sklepie rossmann

 

Teraz Twoja kolej! Pochwal się swoimi hitami 2017 roku. Może któryś z nich widnieje na powyższej liście? Masz ochotę wypróbować jakiś kosmetyk z ↑ zestawienia?

0

You might also like

  • Ja się rozczarowałam gąbeczką blend it.

    • Lepszy beauty blender? Czy po prostu nie zdała egzaminu?

  • Na gąbeczkę poluje – niby zawsze mam kupić, ale jakoś tak… nie jestem przekonana czy z lenistwa mimo wszystko palce nie wygrają walki 🙂
    Z moich ulubionych kosmetyków w 2017roku wygrywa eyeliner z WIBO – 8zł, dobra końcówka i jeszcze bez problemu wytrzymuje cały dzień. Wcześniej kupowałam co rusz inne i droższe, ale strach było dotknąć oka 🙂

    • O tym z Wibo jeszcze nie słyszałam, ale z mojej strony mogę Ci polecić również eyelinery z Eveline, są bardzo trwałe i do wyboru mamy matowe lub z lekkim połyskiem. Swego czasu eyeliner kupowałam w Inglocie za ok 30zł, z Eveline płacę ok 12 i tak naprawdę nie widzę żadnej różnicy w jakości 🙂

  • Pamela Moskalik

    Również nie jestem kosmetyczną zakupoholiczką 🙂 Jak już jeden produkt mi się spodoba to używam go cały czas 🙂

  • Kasia Makarska

    Z tych produktów miałam suchy szampon. I o ile nie używam takich specyfików za często to jednak ratował mnie czasami. 😉

    • Ojj suchy szampon ratuje niejedną sytuację ; )

  • Z kolorówki to chyba nie byłabym w stanie wymyślić ulubieńców. Z pielęgnacji za to – całe mnóstwo! 😉

    • Zdradź w takim razie co byś umieściła w swoich hitach, jestem bardzo ciekawa 🙂

  • Myślałam nad linerem do brwi 🙂
    Od suchych szamponów wolę pudrowanie skóry głowy 🙂
    A w odniesieniu do korektora Catrice mam mieszane odczucia 🙂

  • Bardzo jestem ciekawa jak sprawdzają się te żele do mycia ciała od Yope, ale niestety zapach całkowicie mnie odrzuca 🙁 Mimo wszystko lubię, gdy tego typu produkty pachną przyjemniej…